Sąd uznał, że właściciel roweru sfingował kradzież

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Sąd uznał, że właściciel roweru sfingował kradzież

Renata Hryniewicz

Rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, 3 tys. zł grzywny i zwrot kosztów procesu - taki wyrok usłyszał kostrzynianin, który złożył zawiadomienie o kradzieży bardzo drogiego roweru. Sąd nie uwierzył, że rower skradziono.

- Cwaniactwo i bezczelność działania spotkały się z właściwą reakcją także ze strony sądu - mówi Wojciech Kwiek, słubicki prokurator.

Przypomnijmy. 41-letni Przemysław K. z Kostrzyna nie zgodził się na badanie trzeźwości podczas rutynowej kontroli policji w tym mieście, bo - jak mówił - nie widział ku temu podstaw.

  • Za to, że rower mu skradziono, kostrzynianin obwiniał policję.
  • Przemysław K. i jego adwokat Michał Skwarzyński kwestionują wyrok.

CZYTAJ WIĘCEJ:

 

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.