Ścieżka rowerowa Szczaniec - Myszęcin? Są wstępne plany

Czytaj dalej
Fot. Alicja Kucharska
Alicja Kucharska

Ścieżka rowerowa Szczaniec - Myszęcin? Są wstępne plany

Alicja Kucharska

Ścieżka rowerowa Szczaniec - Myszęcin to pomysł niezależny od koncepcji ścieżek, o których od lat mówią lokalne samorządy. Bo te nieustannie pozostają na etapie koncepcji i planów.

Postarają się o dofinansowanie

W tym roku powstanie dokumentacja. Czy w tym roku uda się ścieżkę wykonać? Prawdopodobnie nie, bo gmina chce postarać się o dofinansowanie, a to może trochę potrwać.

Jak wyjaśnia nam sekretarz gminy Czesław Słodnik, ścieżka miałaby być ulokowana po lewej stronie, od wyjazdu ze Szczańca w stronę Myszęcina. Cały odcinek to ponad 2.200 m.

- W założeniu ma znaleźć się pomiędzy przydrożnymi lipami a słupami telefonii. Wyłącznie w pasie drogowym drogi powiatowej. To pozwoli uniknąć jakichkolwiek wykupów gruntów - wyjaśnia.

Niebezpieczna krzyżówka zostanie?

Ścieżka poprowadzi do samej krzyżówki z DK 92. Niestety, w rejonie skrzyżowania, które trzeba pokonać, by dostać się do Myszęcina niewiele można zdziałać.

Choć sekretarz nie ukrywa, że być może w nadchodzącym czasie, należałoby postarać się o przejście dla pieszych w tym miejscu. Wtedy byłoby tam znacznie bezpieczniej.

- Myślę, że mieszkańcom takie ścieżki są potrzebne. Ludzie traktują takie odcinki jako szlak spacerowy, pieszy, rowerowy - wylicza Cz. Słodnik.

A mieszkańcy chwalą. - Bardzo podoba mi się ten pomysł. Wielu mieszkańców pokonuje codziennie ten odcinek. Pieszo, rowerem, przybywa też osób spacerujących z „kijkami”. Ruch jest tu spory. Jeśli ścieżka powstanie, to chętnie z niej skorzystam - mówi Joanna Śliwińska.

Na drodze ze Szczańca, napotykamy jadącą rowerem Helenę Kwiatkowską, która wracała właśnie ze sklepu ze Szczańca do Wilenka.

Najlepsza ścieżka nie zastąpi... rozwagi

- Mieszkam tu od kilkudziesięciu lat. Jeżdżę codziennie - zaczyna pani Helena.

- Czy zima, czy lato. Czy słońce czy deszcze. Rower to moje życie, jest tu spory ruch, ale wystarczy uważać. Czy ścieżka będzie czy nie, ja i tak będę jeździć - dodaje kobieta, która po namyśle stwierdza jednak, że jeśli ścieżka rowerowa powstanie to będzie z niej korzystała.

- Myślę, że wielu mieszkańców wybrałoby taką ścieżkę na spacer. Na przykład kobiety z wózkami - mówi pani Wiesława. - To na pewno wpłynęłoby na bezpieczeństwo, bo rowerzystów jest coraz więcej, a i wielu Ukraińców chodzi z Myszęcina do Szczańca do pracy. Jeździ tu dużo tirów, ruch jest spory - zaznacza.

- Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł, bo w okolicy nie mamy żadnych ścieżek, a często kierowcy wybierają nasze wioski jako drogę „na skróty” - komentuje pan Michał. - Marzyłyby nam się natomiast dłuższe ścieżki. Do Świebo-dzina, czy Zbąszynka - dodaje.

W tym roku powstanie dokumentacja

Koszty jeszcze nie są znane, bo póki co mamy dopiero wstępny projekt. Dokumentacja jednak powstanie w tym roku. W planach jest złożenie wniosku do lokalnej grupy działania o dofinansowanie tej potrzebnej inwestycji.

Alicja Kucharska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.