Leszek Kalinowski

Seniorzy życzą sobie zdrowia, wysokich emerytur i przyjaciół

Seniorzy z Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zawsze w dobrych humorach Fot. Mariusz Kapała Seniorzy z Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zawsze w dobrych humorach
Leszek Kalinowski

Seniorów z roku na rok przybywa. Mają swoje potrzeby i marzenia. Często pomagają sobie sami. Ale oczekują też wsparcia, by móc cieszyć się każdym dniem. I jak najczęściej się uśmiechać...

- Mówią o nas: seniorzy, osoby w podeszłym wieku, staruszkowie, przeżywający trzeci wiek albo jesień życia - mówi Aldona Banaś z Zielonej Góry. - Jak zwał tak zwał, jesteśmy bohaterami. W październiku, kiedy obchodzi się Tydzień Seniora, pokazuje się wtedy nas podczas zabaw, wycieczek, koncertów. Słowem - wesołe jest życie staruszka. Ale to obraz fałszywy. Codzienność nie jest taka różowa. Prawdziwe jest powiedzenie, że starość Panu Bogu nie wyszła.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.