Skład i sztab szkoleniowy Falubazu jest. Teraz chcą spokoju i szczęścia

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Muszynski/Polska Press
Jakub Lesiński

Skład i sztab szkoleniowy Falubazu jest. Teraz chcą spokoju i szczęścia

Jakub Lesiński

Falubaz Zielona Góra zamknął skład, a nowy-stary trener Marek Cieślak podsumował ruchy transferowe. Szkoleniowiec jest zadowolony.

We wtorek, 22 grudnia poznaliśmy nazwiska ludzi, z którymi Cieślak będzie współpracował. Menadżerem i kierownikiem drużyny został Tomasz Walczak. - Będzie prawą ręką trenera. To osoba, która pracowała na podobnym stanowisku w Kolejarzu Rawicz. W poprzednim sezonie był przy naszej drużynie jako sponsor i człowiek wspierający logistycznie. Zna procedury i zawodników - opisywał przedstawiciel zarządu Falubazu, Kamil Kawicki.

Cała rozmowa z trenerem Markiem Cieślakiem w piątek o godz. 12 na www.gazetalubuska.pl

- W każdym klubie potrzebna jest taka osoba, przy trenerze. Musi być kompetentna i znać regulamin. To podstawa. Ja wiem kto to jest. Poznamy się lepiej i nakreślimy sobie plan działania - odniósł się do kwestii zatrudnienia Walczaka Cieślak.
Ponadto w sztabie znaleźli się Tomasz Szymankiewicz i Michał Żuk, którzy mają pomagać w kwestiach formalnych, technicznych, organizacyjnych i proceduralnych. Pozostaje jeszcze obsada osoby, która zajmie się szkółką. Tutaj klub ma dwóch kandydatów, a jednym z nich jest były zawodnik zielonogórskiej drużyny, Grzegorz Kłopot. Z nim prowadzone są zaawansowane rozmowy i całkiem możliwe, że 37-latek nadal będzie opiekował się adeptami.

Władze Falubazu twierdzą, że w kwestii nowych zawodników działali wielotorowo.

- Prowadziliśmy bardzo zaawansowane rozmowy z Gregiem Hancockiem. Liczyliśmy się jednak z tym, że może z tego nic nie wyjść. Szukaliśmy więc różnych rozwiązań, a trener podsuwał nam różne nazwiska w segmencie, od gwiazd, po średnich żużlowców i drugą linię - tłumaczył Kawicki.

Nowy-stary trener Falubazu podsumował ruchy transferowe

- Byliśmy nieco spóźnieni w działaniach mających na celu pozyskanie nowych zawodników. Wiadomo, że w klubie były ważniejsze sprawy do załatwienia. Skład został zamknięty. Jestem z niego zadowolony, nawet bardzo. Wspólnie pracowaliśmy nad tymi nazwiskami. Oczywiście kwestie finansowe nie należały do mnie. Znam tych żużlowców, widziałem ich w akcji i wiem, na co ich stać. Lepiej jest mieć jednego więcej, niż mniej. Cieszę się, że będę pracował z tymi chłopakami - komentował Cieślak.

Tomasz Gawałkiewicz/ZAFF Trener Marek Cieślak jest zadowolony ze składu jaki udało się zbudować. W przyszłość patrzy z optymizmem

Na początek Jason Doyle

Głos ma opiekun zielonogórskiego zespołu. - Oczywiście, w zeszłym sezonie miał lepsze i gorsze mecze. Jednak w tym momencie jest to piąty zawodnik na świecie. Drzemią w nim spore możliwości.

Sebastian Niedźwiedź

- Można powiedzieć, że sam się do nas zgłosił. Nie mieliśmy nic do stracenia. Uważam, że jeżeli chłopak chce podjąć wyzwanie i rozwijać się w takim klubie jak Falubaz, to musimy zrobić wszystko, aby mu w tym pomóc. Ma dopiero 18 lat , więc jest sens to robić. Jeździł różnie, ale jakiś potencjał w sobie ma. Chcemy też zrobić konkurencję dla innych młodzieżowców.

Kenni Larsen

- Potrafi wygrywać z dobrymi zawodnikami. Miał bardzo dobre mecze w Rzeszowie i wysoką średnią na tamtym torze. Myślę, że będzie z niego dużo pociechy. To chłopak z zadziorem.

Andriej Karpow

- Siła? Na rękę go nie kładę (śmiech). Jego atutem są starty, raczej specjalizuje się na twardych torach. Może być wielką niespodzianką, na co z resztą liczę. W zeszłym sezonie miał sporo defektów na czołowych miejscach. Gdyby nie to, byłby w czołówce klasyfikacji najlepszych jeźdźców zaplecza ekstraklasy.

W poniedziałek, 21grudnia poinformowano, że Grzegorz Walasek związał się kontraktem „warszawskim” z KS Get Well Toruń.

Okazuje się, że były kapitan zielonogórskiej drużyny rozmawiał z działaczami Falubazu i dostał nawet od nich konkretną propozycję. Przedstawiciele naszego klubu twierdzą, że zależało im na czasie i w obliczu niezdecydowania Walaska postanowili sfinalizować negocjacje z innymi zawodnikami, którymi byli zainteresowani. - Nie zamykaliśmy mu drzwi. Z drugiej strony czasami konieczne jest przewietrzenie szatni - tłumaczył trener Cieślak, który przyznał, że teraz drużyna potrzebuje spokoju i szczęścia.

Jakub Lesiński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.