Skwierzyna będzie stolicą Kresowian? |ROZMOWA

Czytaj dalej
Fot. Archiwum GL
Jarosław Miłkowski

Skwierzyna będzie stolicą Kresowian? |ROZMOWA

Jarosław Miłkowski

- Nie wszyscy znają Kresy, bo przez wiele lat był w ogóle strach o nich rozmawiać. To, by nam samym uświadomić, skąd przyszliśmy, jest zatem konieczne - mówi Jan Klemt, prezes Fundacji Kuźnica, z którym rozmawiamy na tydzień przed Dniem Kultury Kresowej w Skwierzynie.

Ilu Kresowian żyje na Ziemi Lubuskiej?
W konkretnych liczbach to trudno powiedzieć, ale w większości rodzin w naszym regionie jest przynajmniej jedna osoba, która pochodzi z Kresów.

A co to właściwie są Kresy? Tyle się o nich mówi, ale młodzież może tego nie wiedzieć.
Geograficznie to są tereny, które kiedyś należały do Polski, ale dziś leżą poza jej granicami. To tereny na wschód od Przemyśla aż do Kamieńca Podolskiego i Stanisławowa, czyli obecnie Iwano-Frankiwska.

[polecane]23003305[/polecane]

Pan często spotyka Kresowian?
Oczywiście! Kresowianie po II wojnie światowej zasiedlali tereny Ziemi Lubuskiej, więc cały czas tu żyją i spotykam ich na co dzień. Tym bardziej w Skwierzynie. Tu przecież trafiła potężna grupa przesiedleńców, których przesiedlali Rosjanie i ówczesne polskie władze.

A w jakie części Ziemi Lubuskiej trafiali mieszkańcy Kresów?
Pociągi z Kresowianami przyjechały po wojnie do Zbąszynka i stamtąd byli oni rozwożeni po Ziemi Lubuskiej. Największe zwarte grupy trafiły do Skwierzyny, Sulęcina, Górzycy, Białkowa, Żar, Żagania...

Z których części Kresów pochodzą lubuscy Kresowianie?
W Polsce sporo Kresowian, głównie ze Lwowa, trafiło do Wrocławia. Mieszkańcy Kresów Wileńskich trafili w okolice Torunia, natomiast do nas trafiło wiele osób z rejonu Wołynia, Stanisławowa, a więc na wschód od Lwowa. Dodajmy, że na Ziemię Lubuską trafiło też wiele osób z pogranicza, czyli Łemków, którzy zostali przesiedleni w czasie akcji Wisła.

Jakie bogactwo kulturowe w nasze województwo wnoszą Kresowianie?
Przede wszystkim swoje tradycje kulinarne, sposób życia, mentalność, podejście do pracy. Kresowianie wraz z osobami, które przybyły z Polski centralnej, stworzyli tu specyficzny twór kulturowy. To prawdziwy mix kultur. Poza tym kresowianie wnieśli w nasz region umiejętność życia we wspólnocie. Kresowianie są bowiem mocno związani w swoich grupach społecznych. Z centralnej Polski na Ziemię Lubuską przybywały po wojnie pojedyncze osoby, natomiast z Kresów to były całe społeczności. To wszystko, co dzieje się w lubuskiej kulturze, wynika więc poniekąd z tradycji Kresowian. I Kresowianie pięknie swoją kulturę pokazują.
Ta kultura jest tak bogata, że u nas, w Skwierzynie, zrodziła się koncepcja stworzenia centrum kultur, które prezentowałoby dorobek społeczności kresowych. Na potrzeby tego centrum zbierane są już różne eksponaty związane z Kresami. Nie chcemy bowiem, by doszło do zapomnienia tego dziedzictwa. Pokolenie, które żyło na Kresach, właśnie odchodzi i trzeba ich kulturę przekazać następnym pokoleniom. To między innymi z tego powodu ustanowione zostało w Skwierzynie Sanktuarium Matki Bożej Klewańskiej. Ono ma być nie tylko tworem duchowym, ale ono ma żyć, by przypominać tamte czasy.

[polecane]21631153[/polecane]

Przypomnijmy, skąd wziął się pomysł na to sanktuarium?
W sanktuarium znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Klewańskiej, który w latach 1944-1945 uratował ludzi z Kresów przed nacjonalizmami. Po wojnie, gdy doszło do przesiedleń, grupa mieszkańców Klewania przemyciła ten obraz przez granicę sowiecką, przywiozła na Ziemię Lubuską i tutaj go ukrywała. Ten obraz stał się symbolem jedności całej społeczności regionu klewańskiego.
Proszę zauważyć, że w 1939 Sowieci napadli na Polskę, następnie wywieźli Polaków na Sybir, a tych, którzy zostali, wygnali z Kresów. Dziś byłe Ziemie Kresowe, które znajdują się na Ukrainie, są napadane przez Rosjan. Matka Boża Klewańska jest zatem symbolem tragedii najpierw społeczności polskich, a teraz ukraińskich.
Jeszcze przed trwającą właśnie wojną do Skwierzyny przyjechało wielu Ukraińców, a teraz przyjeżdżają tu ich rodziny. Sanktuarium Matki Bożej Klewańskiej ma więc szansę stać się symbolem wspólnej pamięci o tragedii polskiego i ukraińskiego narodu.

Czyli nieprzypadkowo rocznica ustanowienia sanktuarium, której obchody będą w sobotę 21 maja, jest powiązana z Dniem Solidarności z Ukrainą?
Oczywiście. Tym bardziej, że jednostce WOT-u w Skwierzynie jest centrum, do którego z całego województwa lubuskiego trafia pomoc dla Ukrainy.

21 maja wraz z rocznicą ustanowienia sanktuarium będzie też Dzień Kultury Kresowej. Jak on będzie wyglądał?
Wszystko zacznie się o 11.00 uroczystą mszą celebrowaną przez bpa Pawła Sochę, następnie o 13.15 będzie uroczyste otwarcie festiwalu kultury kresowej i dnia pamięci o uchodźcach. W ramach tego od 14.00 będzie przegląd zespołów kresowych, będzie festiwal kulinarny, będą pokazy ze strony policji, nadleśnictwa, warsztaty kulinarne pani Grażyny Dereń. W konkursie kulinarnym będzie sześć reprezentacji stowarzyszeń i kół gospodyń wiejskich z Lubuskiego. Będą też wystawy: będzie wystawa Instytutu Pamięci Narodowej, wystawa pamiątek kresowych...

A co ludzie poprzywozili z Kresów?
Choćby narzędzia rolnicze, wyposażenie kuchni, swoje stroje, obrazy, pamiątki z życia osobistego i to, czego używało się przed wojną lub tuż po wojnie. Warto dodać, że nasi lokalni regionaliści to zbierają i przygotowują w Skwierzynie centrum kultur. Ma ono prezentować kultury osób żyjących na tych ziemiach, a więc Kresowian, Żydów, Niemców, Polaków. Chcemy w tym centrum zrobić m.in. pokaz chaty i przedstawić, w jakich warunkach się kiedyś mieszkało na Kresach, jak był wyposażony dom, jak wyglądała kuchnia, jak pokój dzienny.

[polecane]21636353[/polecane]

Dzień Kultury Kresowej to będzie coroczna impreza?
Tak. I zamierzamy go rozbudowywać. W tym roku miały być zespoły z Klewania, ze Lwowa, ale przez wojnę na Ukrainie to się nie uda. Chcemy jednak, by festiwal stał się marką Skwierzyny.

Czyli Skwierzyna stanie się stolicą lubuskich Kresowiaków?
Jeśli jest już sanktuarium, to i musi być stolica [śmiech].

Do kogo Dzień Kultury Kresowej jest kierowany? Chyba nie tylko do Kresowian...
W pierwszej kolejności do młodego pokolenia. Chcemy, żeby młodzi zobaczyli, gdzie są ich korzenie, skąd pochodzą ich rodziny. Nie wszyscy znają Kresy, bo przez wiele lat był w ogóle strach o nich rozmawiać. Dziadkowie i rodzice potrafili przemilczeć, że stamtąd pochodzą. To, by nam samym uświadomić, skąd przyszliśmy, jest zatem konieczne.

Dzień Kultury Kresowej będzie połączony z I rocznicą ustanowienia Sanktuarium Matki Bożej Klewańskiej w Skwierzynie. Odbędzie się on 21 maja.

Czytaj również:
Biskup Tadeusz Lityński: Człowiek z natury potrzebuje uczestnictwa we wspólnocie

Jarosław Miłkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.