Aleksandra Gjewska-Ruc

Skwierzyna: Problemy nie odstępują naszej drużyny jak cień

Piłkarskie boisko świeci pustkami. - Pomożemy drużynie. Już tej jesieni piłkarze wyjdą na murawę - zapewnia Lesław Hołownia Fot. Pixabay Piłkarskie boisko świeci pustkami. - Pomożemy drużynie. Już tej jesieni piłkarze wyjdą na murawę - zapewnia Lesław Hołownia
Aleksandra Gjewska-Ruc

Połowa gminnej dotacji zniknęła z konta razem z prezesem KS Pogoń. Piłkarze zawiesili swoją działalność. Sprawę bada policja.

- Znowu zawinił zarząd. Okradli swój klub, a winę ponoszą piłkarze - komentują kibice skwierzyńskiej drużyny KS Pogoń. Są rozgoryczeni po tym, jak piłkarze poinformowali o wycofaniu się rozgrywek z powodu zniknięcia klubowych funduszy.

Pieniądze wyparowały

O podejrzeniu przywłaszczenia sobie pieniędzy przez prezesa skarbnik drużyny poinformował policję kilka tygodni temu. - Prowadzimy postępowanie sprawdzające, które ma wyjaśnić, czy w ogóle doszło do przestępstwa. Jeśli okaże się, że tak, zostanie wszczęte dochodzenie w tej sprawie - mówi asp. Justyna Łętowska z międzyrzeckiej Komendy Powiatowej Policji.

Na wyjaśnienie sprawy przez policję czekają też władze Skwierzyny. - Chcieliśmy przeprowadzić kontrolę w rozliczeniach Pogoni, jednak nie udostępniono nam klubowych dokumentów - mówi burmistrz Lesław_Hołownia. Okazuje się, że rozliczenia finansowe, podobnie jak pieniądze zniknęły razem z prezesem klubu, który jest nieuchwytny, nie odpowiada też na urzędową korespondencję. Rozmawiać nie chciał również z nami. Za pośrednictwem portalu Facebook poinformował tylko, że jego prawnik ma wydać w tej sprawie oświadczenie.

To nie pierwszy raz, gdy sportowe plany skwierzyńskiej drużyny krzyżują problemy prawne. Problemy zaczęły się w jej najlepszym sezonie 2010/2011, gdy Pogoń wygrała rozgrywki czwartej ligi. M.in. nieprawidłowości finansowe nie pozwoliły wtedy skonsumować piłkarzom awansu do wyższej klasy. Podupadł duch drużyny, z której odeszli znaczący zawodnicy. W kolejnych dwóch sezonach zespół spadał najpierw do klasy okręgowej, a później do klasy A.

W 2013 r. Pogoń w ogóle zniknęła z piłkarskiej mapy województwa, a powołany do życia został inny klub - Lions Skwierzyna. „Lwy” radziły sobie coraz lepiej. Przed aktualnie trwającymi rozgrywkami postanowiono więc wrócić do historycznej nazwy Pogoń. Wtedy znów zaczęły się przysłowiowe schody.

Zagrają jesienią

Jak zapewnia burmistrz Skwierzyny, Pogoń wróci na boiska jesienią. - Nie dopuścimy do tego, by przez jeden błąd drużyna przestała istnieć. Spotkałem się z piłkarzami i zapadły już pewne decyzje. Powstanie nowe stowarzyszenie, które otrzyma dotację z budżetu gminy - mówi.

Umowa gminy z poprzednim klubem ma zostać rozwiązana z powodu niedotrzymania umowy. Burmistrz ma też kilka pomysłów na zmiany w funkcjonowaniu drużyny. - Niestety, młodzi ludzie nie sprawdzili się w zarządzaniu kapitałem. Ani tym finansowym, ani ludzkim. Dlatego w zarządzie zasiądzie kilku doświadczonych działaczy. Zmienimy też formę finansowania stowarzyszeń. Pieniądze będą wypłacane w mniejszych, comiesięcznych transzach - mówi. I dodaje, że po reaktywacji drużyna zmieni nazwę na Pogoń (już bez KS) będzie jeszcze silniejsza. Swój powrót do niej zapowiedzieli bowiem świetni zawodnicy, m. in. Marcin Żeno, uczestnik Mistrzostw Świata Sił Zbrojnych i Mateusz Konefał.

Gmina chce również szkolić młodych sportowców, którzy w przyszłości zasilą szeregi skwierzyńskiej drużyny. W Ośrodku Sportu i Rekreacji będzie trenować kilkadziesiąt młodych piłkarskich talentów.

Aleksandra Gjewska-Ruc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.