Tomasz Rusek

Słowiańska to dobry adres dla hali

Projekt hali dopiero będzie - to dość symboliczna wizualizacja, pokazująca, gdzie ma stanąć obiekt. Fot. materiały miasta Projekt hali dopiero będzie - to dość symboliczna wizualizacja, pokazująca, gdzie ma stanąć obiekt.
Tomasz Rusek

– Nie budujemy pośrodku niczego, tylko nieco wyprzedzamy to, co nieuniknione – mówi o gorzowskiej hali wiceprezydent Artur Radziński.

Gdzie zbudujemy halę sportową?
Przy ulicy Słowiańskiej, powyżej Słowianki, na łuku drogi.

To już pewne? Ostateczne?
Tak, ta lokalizacja jest wybrana i tam będziemy budować.

Nie braliście pod uwagę w urzędzie innych miejsc?
Na samym początku tak, oczywiście, ale pod koniec liczyła się już tylko ta okolica.

Dlaczego akurat tam powstanie hala?
Jest kilka powodów. Pierwszy: taka lokalizacja pozwoli nam oszczędzić sporo drzew, które trzeba by wyciąć, lokalizując halę koło Słowianki. Druga sprawa: tam, na łuku ul. Słowiańskiej, można wytyczyć nowe rondo i bezpieczne zjazdy i wyjazdy. Tam też jest dużo miejsca. To miejsce to trzeci ważny argument: możemy zaprojektować duży parking i nie martwić się ograniczeniami, jakie narzucałaby lokalizacja w zabudowanym już miejscu.

Ale to przecież będzie hala pośrodku niczego.
Nie zgadzam się z takim argumentem. Od Słowianki halę będzie oddzielał zadrzewiony fragment przestrzeni. Idealne miejsce do ruchu. Też się niejako wpisze w ciąg sportowo-rekreacyjny. Poza tym nie będziemy „budować pośrodku niczego”, tylko nieznacznie wyprzedzimy to, co nieuniknione.

Czyli?
Zabudowę tej części miasta. Już jeden deweloper zaczyna budować osiedle za Tesco, właśnie w stronę łuku ul. Słowiańskiej. Obok, jeszcze bardziej w stronę hali, w planie przestrzennym też jest przewidziana zabudowa. Tam kiedyś będą bloki, domy jednorodzinne, tętniące życie. Hala świetnie się w to wpisze. Proszę nie patrzeć na tę inwestycję tylko tu i teraz. Proszę spojrzeć
nieco dalej, z mapą i planami przestrzennymi przed sobą. Wtedy wszystko się układa
jak trzeba.

A jak do hali będzie można dojechać?
Łuk Słowiańskiej to – na dziś – możliwość dojechania wyłącznie autem i jedynie od strony centrum. Zero komu-nikacji publicznej.
Dlatego, jak wspomniałem, powstałoby tam rondo, które umożliwi dojazd także od strony osiedla Europejskiego.

A autobusy MZK?
Skomunikujemy tę okolicę linią autobusową.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.