Słubice: Niepełnosprawny Dawid Bodytko żyje w fatalnych warunkach, ale lada dzień ma się to wreszcie zmienić

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Słubice: Niepełnosprawny Dawid Bodytko żyje w fatalnych warunkach, ale lada dzień ma się to wreszcie zmienić

Renata Hryniewicz

Niepełnosprawny intelektualnie Dawid nie ma w mieszkaniu gazu, prądu, ani ogrzewania. Woda jest tylko zimna. To pokłosie pożaru u sąsiadki z góry, do którego doszło 20 grudnia wieczorem w budynku wielorodzinnym przy ul. Konstytucji 3 Maja.

To właśnie pan Dawid wszczął alarm, kiedy zauważył u siebie nadpalony sufit. Okazało się, że mieszkanie 77-letniej sąsiadki płonie.

Kobiety nie udało się uratować. W wyniku pożaru i akcji gaszenia zniszczeniu uległ lokal zamieszkiwany przez pana Dawida. Tej samej nocy gmina wynajęła mu hotel, w którym mieszkał przez święta Bożego Narodzenia. Potem Ośrodek Pomocy Społecznej skontaktował się z siostrą pana Dawida i pracownik opieki przewiózł go do Kostrzyna.

- Mam z siostrą i jej mężem konflikt. Nie zgadzamy się. Nie dałem rady tam wytrzymać. Zadzwoniłem do przyjaciela, taksówkarza Ireneusza Wojsy, który razem z taksówkarzem Andrzejem Zarzyckim mi pomagają. Przyjechał i zabrał mnie do Słubic - mówi pan Dawid. Po powrocie postanowił zamieszkać u siebie, w pokoju obok tego, w którym zawalił się strop.

- To biedny, chory chłopak. Od lat mu pomagamy mu, jak się da - mówi Andrzej Zarzycki. - Ogarniamy urzędy, czytamy pisma, bo sam nie wie, o co w nich chodzi, pomagamy mu też finansowo. Czasami w zamian na postoju pozamiata czy papierki pozbiera. Traktujemy go jak syna. Teraz nie możemy zdzierżyć tego, co się wyprawia. Kto to widział, żeby człowiek, który sobie sam nie radzi, musiał tak żyć!

Właścicielem mieszkania jest Agencja Mienia Wojskowego w Zielonej Górze, a administratorem budynku Zarządzanie Nieruchomościami Siebert & Słomka w Słubicach.

- Robimy, co w naszej mocy. Pan Dawid chciał zamieszkać u siebie, zabezpieczyliśmy więc pokój, w którym zawalony jest strop. Nie śpię po nocach, przeżywam, bo wiem, jakie są warunki i że liczy się każdy dzień - mówi Andrzej Siebert, wspólnik firmy. - Na wysokości zadania stanęły samorządy. Żeby zrobić strop, trzeba zrobić projekt i gotowy przesłać do starostwa. Starostwo ma 65 dni na odpowiedź, a zatwierdzili projekt w ciągu dwóch dni. Bo też znają sytuację tego pana. Niebawem rozpoczniemy remont sufitu.

A co z resztą mieszkania? - Oczywiście sytuacja jest trudna i trzeba jak najszybciej podjąć kroki w celu odremontowania mieszkania - mówi Małgorzata Weber, rzecznik prasowy Agencji Mienia Wojskowego w Warszawie. -Żeby jednak zabezpieczyć na ten czas najemcę, 17 stycznia dyrektor zielonogórskiego oddziału AMW Anetta Błaszczyk-Machowska spotkała się z burmistrzem Słubic. Burmistrz zadeklarował, że będzie szukał miejsca w zasobach gminy. Wynika to również z faktu, że odział AMW w Zielonej Górze nie ma w swoich zasobach żadnego wolnego lokalu w Słubicach - dodaje.

Ustalenia agencji i burmistrza niebawem będą sfinalizowane. - Lada dzień zapewnimy panu Bodytko lokum. Nie mogę zdradzić szczegółów, bo są dopracowywane - mówi kierownik Monika Cichecki. Przekazaliśmy tę informację panu Dawidowi i zaprzyjaźnionym z nim taksówkarzom. - Naprawdę? Ale się cieszę! - powtarzał pan Dawid.

- My już będziemy spokojniejsi, jak chłopak będzie miał jakieś warunki. Cudownie! - mówi A. Zarzycki. Sąsiedzi którzy mieszkają naprzeciwko, przeciągnęli od siebie przedłużacz i dali grzejnik, by pan Dawid nie musiał marznąć. - To spokojny, grzeczny chłopak. Trzeba mu pomóc, bo jest zimno. Dopóki nie dadzą mu lokalu, może używać nasz prąd - mówią.

Renata Hryniewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.