Śmieci zdrożeją, może zaczniemy segregować?

Czytaj dalej
Marek Białowąs

Śmieci zdrożeją, może zaczniemy segregować?

Marek Białowąs

Od 1 marca rośnie cena za wywóz śmieci. - To efekt tego, że jesteśmy skazani na jedyne wyspisko - mówi burmistrz Paweł Mierzwiak.

Obecnie mieszkańcy Nowogrodu Bobrzańskiego płacą 10 zł od osoby miesięcznie za segregowane odpady i 15,5 zł za niesegregowane. Od marca opłaty te wzrosną odpowiednio do 11 zł i 17,5 zł.

- To niby niewiele, ale ludzie zawsze zwracają uwagę na podwyżki i się denerwują. Musimy jednak tłumaczyć, że to nie wina gminy i nie zależy to od samorządu - mówi „GL” radny Dorota Laskowska - Kabała z Nowogrodu. - Myślę, że jeszcze do nas nie dotarła informacja o podwyżce. Pewnie dopiero w tym tygodniu dostaniemy odpowiednie zawiadomienie. Po ostatniej zmianie cen rok temu wiele osób zdecydowało się segregować śmieci i myślę, że i tym razem efekt będzie podobny.

Decyzję o podwyżce podjęto na ostatniej sesji rady miejskiej.

Jak tłumaczył radnym burmistrz Paweł Mierzwiak, pieniądze z opłat nie pokrywały kosztów wywozu. Początkowo nic nie wskazywało, że podwyżka będzie potrzebna. Gdy gmina zorganizowała przetarg na odbiór odpadów, pierwsza oferta tylko nieznacznie przekraczała obecne wpływy.

- Gmina nie może przeznaczyć na ten cel innych pieniędzy niż te pochodzące z opłat za odbiór odpadów od mieszkańców. Gdybym nie stosował się do przepisów, odpowiedziałbym przed rzecznikiem dyscypliny finansów publicznych - mówi P. Mierzwiak. - Po pierwszym przetargu widziałem, że do zmieszczenia się w obowiązujących cenach, czyli bez konieczności wprowadzenia podwyżek, niewiele brakuje. Postanowiłem ogłosić drugi przetarg. Zakładałem, że firmy widząc już jakie kwoty oferują konkurenci, w ramach rywalizacji obniżą swoje ceny i nie będzie żadnych zmian.

Te nadzieje legły w gruzach, gdy kilka dni przed rozstrzygnięciem drugiego przetargu zakład zagospodarowania odpadów w Marszowie, gdzie trafiają śmieci z Nowogrodu Bobrzańskiego, ogłosił, że od stycznia br. wzrasta opłata za odbieranie odpadów z kwoty 225 zł netto za tonę do 272 zł za tonę. Podwyżka wyniosła aż 57,81 zł! Co oznacza, że miesięczny wzrost kosztów z tytułu odbioru odpadów wzrósł o 10 tys. zł. W efekcie oferta na wywóz śmieci w drugim przetargu wzrosła. Wyniosła ponad 160 tys. zł więcej niż wpływy od mieszkańców.

Mieszkańcymogliby płacić za śmieci mniej, gdyby należeli do rejonu, w którym jest więcej zakładów przyjmujących odpady.
Mieszkańcymogliby płacić za śmieci mniej, gdyby należeli do rejonu, w którym jest więcej zakładów przyjmujących odpady.

- Przyczyną takich cen jest to, że należymy do rejonu, gdzie jest tylko jeden zakład, do którego możemy oddawać śmieci. Wysypisko w Marszo-wie koło Żar nie ma konkurencji. Może więc ustalać ceny bez groźby utraty klientów - mówi P. Mierzwiak. - Nasza gmina jest zobligowana do oddawania tam odpadów. Złożyliśmy już wniosek w urzędzie marszałkowskim o zgodę na zmianę rejonu na taki, gdzie jest kilka wysypisk śmieci i przy tym większa konkurencja.

Decyzję o ewentualnych zmianach rejonizacji ma podjąć do końca czerwca br. sejmik woj. lubuskiego. Obecnie w gminie zadeklarowanych jest ponad 4,8 tys. osób segregujących śmieci i blisko 3 tys., które tego nie robią. Nieodpłatnie do punktu zbiórki odpadów w Klępinie każdy może oddawać śmieci niezebrane w tzw. systemie workowym. Są to np. świetlówki, żarówki, oprawy, plastik, szkło, opony, gruz lub zużyte meble.

Marek Białowąs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.