Śmierć po akcji policjantów. Sekcja nie daje odpowiedzi

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet
Agata Sawczenko

Śmierć po akcji policjantów. Sekcja nie daje odpowiedzi

Agata Sawczenko

Wciąż nie wiadomo, czy 34-letni mieszkaniec Białegostoku zmarł wskutek interwencji policji. Trwa śledztwo, mieszkańcy są oburzeni

Dlaczego zmarł Paweł Klim? Mieszkańcy Białegostoku uważają, że chory na schizofrenię mężczyzna został pobity przez policję w trakcie interwencji w ubiegłym tygodniu. Na osiedlu Starosielce wrze. W sobotę doszło do demonstracji i obrzucania policjantów kamieniami.

Wczoraj odbyła się sekcja zwłok. – Biegli nie stwierdzili kategorycznie przyczyny zgonu – mówi Marek Winnicki, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe. – Potrzebne są dodatkowe badania histopatologiczne i toksykologiczne. Trzeba na nie czekać nawet dwa tygodnie – dodaje

"Mordercy, mordercy!" Zamieszki w Białymstoku po śmierci 34-latka. Sześciu zatrzymanych:

źródło: TVN24/x-news

34-letni mieszkaniec ul. Barszczańskiej zmarł w sobotę. W czwartek jego konkubina wezwała pogotowie, twierdząc, że jest on na przemian agresywny i apatyczny. Pracownicy pogotowia wezwali na pomoc policję. Interwencja skończyła się tragicznie. – Akurat tamtędy przechodziłem. Widziałem, jak na balkonie policjanci kopią Pawła, jak podnoszą go za szyję – opowiadał nam świadek.

Małgorzata Korolczuk, siostra zmarłego, nie może darować, że policjanci użyli siły. – Przecież to był spokojny, dobry człowiek – mówi. – Zabili nam kolegę! – mieszkańcy ul. Barszczańskiej ciągle od nowa przeżywają czwartkowe wydarzenia.

– Następstwem działań policji może być śmierć tego mężczyzny. Dlatego prowadzimy postępowanie wyjaśniające – mówi prokurator Marek Winnicki. – Poza tym prokurator będzie musiał ocenić prawidłowość podjęcia tej interwencji i jej przeprowadzenia – czy była ona zgodna z obowiązującymi przepisami prawa i zasadna – dodaje.

Prokuratura postępowanie wszczęła w czwartek na podstawie informacji policji. Czterech policjantów uczestniczących w interwencji cały czas pełni służbę. – A dlaczego nie? – pyta Andrzej Baranowski, rzecznik podlaskiej policji. – Oczywiście, sprawdzamy prawidłowość i zasadność użycia środków przymusu, rodzaju tych środków, jak również sposób przeprowadzenia interwencji. – W tym postępowaniu funkcjonariusze nie mają przedstawionych zarzutów, brak podstaw do tego, by prokurator stosował wobec nich jakiekolwiek środki zapobiegawcze – dodaje prokurator Winnicki.

W sobotę stu mieszkańców wyszło na ulicę po śmierci Klima
Andrzej Zgiet W sobotę stu mieszkańców wyszło na ulicę po śmierci Klima

Inspektor Dariusz Kołnierowicz, komendant wojewódzki policji w Białymstoku, powiedział, że prowadzone są czynności wyjaśniające sprawę. – Na pewno sprawy nie bagatelizujemy. Wyjaśniamy ją na wszystkie sposoby – dodał.

Stwierdził, że filmik pokazujący całe zajście jest niewyraźny i trudno z niego wyrokować, że ktoś przesadził z użyciem siły. – Zleciłem poprawienie jego jakości – powiedział „Kurierowi Porannemu” Kołnierowicz. – Pamiętajmy jednak, że na podstawie filmiku nie można wyciągać pochopnych wniosków w oderwaniu od całości – dodał.

– Gdy usłyszałam, że coś się dzieje, od razu wiedziałam, że to u Pawła. Pobiegłam tam od razu – mówi Małgorzata Korolczuk, bratowa zmarłego Pawła. – Policjanci nie chcieli mnie wpuścić. Widziałam, jak później go wynoszą. Nie do poznania, taką głowę miał spuchniętą.

Około stu mieszkańców Starosielc wyszło w sobotę na ulice osiedla, aby dać wyraz swojemu niezadowoleniu. Na Starosielcach pojawiło się kilkanaście radiowozów i kilkudziesięciu uzbrojonych policjantów.

Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.