Stal Gorzów. Daliśmy się złapać. Szkoda

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembinski/ Polska Press
Alan Rogalski

Stal Gorzów. Daliśmy się złapać. Szkoda

Alan Rogalski

Gorzowianie prowadzili już dziesięcioma punktami, ale ostatecznie zremisowali.

[b]Betard Sparta: Woffinden 15 (3, 2, 3, 3, 1, 3), Milik 7 (0, 0, 2, 2, 3), Jędrzejak 13 (3, 3, 2, 3, 2), Morris 0 (d, w, -, -), Janowski 3 (0, 1, 2, 0, -), Dróżdż 0 (w, d, 0), Drabik 7 (2, 3, 0, 2, 0).
Stal: Iversen 8 (2, 2, 3, 1, 0), Jensen 3 (1, 1, 1, -, -), Zagar 8 (2, 3, 1, 1, 1), Pawlicki 8 (1, 2, 3, 0, 2), Kasprzak 4 (2, 1, 1, 0), Zmarzlik 12 (3, 3, 3, 2, 1), Cyfer 2 (1, 1, 0).
Sędziował: Remigiusz Substyk (Solec Kujawski).[/b]

Przed niedzielnym meczem największą zagadką do rozwiązania dla kibiców żółto-niebieskich nie była pogoda, jak to miało miejsce w ubiegłych kolejkach (wczoraj na poznański owal nie spadła z chmury ani jedna kropla wody, a to właśnie przez deszczową aurę odwołano poprzednie spotkanie wrocławian w Poznaniu, w którym Betard Sparta powinna zmierzyć się z ROW-em Rybnik).

O wiele większą tajemnicę dla fanów „Staleczki” i jej zawodników był tor na Golęcinie, na który w tym sezonie będą jeździć spartanie. Jest to spowodowane przez remont Stadionu Olimpijskiego na czas World Games 2017, zwanych też Światowymi Igrzyskami Sportów Nieolimpijskich. Pierwotnie zakładano, że modernizacja obiektu zakończy się w drugiej połowie br. i zespół trenera Piotra Barona najpierw objeździ mecze wyjazdowe, a następnie w spotkaniach rewanżowych będzie sie ścigać u siebie. Niemniej jednak renowacja zabytkowego stadionu przedłuży się i aktualni wicemistrzowie Polski podjęli decyzję, że w tegorocznych rozgrywkach będą podejmowali drużyny w Wielkopolsce. Na golęcińskim torze, na którym od dawien dawna nie był żaden z gorzowian. Tym bardziej, że w tym okresie wielkopolski obiekt został odnowiony.

To miało stanowić przewagę wrocławian nad pozostałymi. Zwłaszcza, że pierwszy raz motory „Spartan” zawarczały na Golęcinie na samym początku kwietnia. Jedną niewiadomą zdradził nam Krzysztof Kasprzak, który na oficjalnej stronie internetowej naszego klubu porównał owal w Poznaniu do tego z toru, a więc długiego i szybkiego oraz przyczepnego, bo taki właśnie na co dzień preferują wrocławianie. Nasi nastawiali się też, że nie będzie rywalizacji na dystansie. To nie sprawdziło się w rzeczywistości.

65,80 sekundy - w takim czasie Tai Woffinden pokonał cztery okrążenia w IX biegu. Zawodnik wrocławian ustanowił przy tym nowy rekord toru

Przed niedzielną potyczką doszło do zmian w Sparcie. Za Szymona Woźniaka pojechał Nick Morris, zaś z numerem 14 wystąpił Damian Dróżdż. Sezon w Poznaniu rozpoczął się od remisu. Dwójka Woffinden i Iversen szybko odjechała Jensenowi oraz Milikowi i to między dwoma ostatnimi trwała wyrównana walka do ostatniej prostej. Na niej górą był stalowiec. W II biegu na pierwszym łuku po wewnętrznej zaatakował Dróżdż,ale spowodował upadek Cyfera i został wykluczony z powtórki. W
niej najlepszy był Zmarzlik. Mimo, że indywidualny mistrz świata juniorów wyszedł spod taśmy za Drabikiem, to jednak wyprzedził go na dystansie. W III wyścigu start wygrał Tomasz Jędrzejak, ale na pierwszy łuku minął go Zagar. Niemniej dawny mistrz Polski odrobił tę stratę i odniósł zwycięstwo. W IV Cyfer do końca skutecznie odpierał ataki czwartego Janowskiego. Bezkonkurencyjny był Drabik. 13:11 dla Stali.

W V biegu Morris zostawił za plecami Iversena, ale przy próbie ataku Duńczyka Anglik upadł i sędzia wykluczył go z
wyścigu, choć jak przekonywał Brytyjczyk, to on został podcięty przez Iversena. W powtórce jako pierwszy linię mety minął Jędrzejczak, ale do ostatniego łuku walczył z Duńczykiem. W VI wyścigu to podwójna wygrana naszych. W kolejnym wygrał Zmarlik, choć startował z niekorzystnego jak się do tej pory wydawało czwartego pola. Lider stalowców założył pozostałą trójkę i pomknął do mety. 25:17 dla Stali.

W VIII biegu wyczyn Zmarzlika próbał powtórzyć Iversen. Nie udało mu się założyć Janowskiego, ale i tak ostatecznie go wyprzedził. W następnym wyścigu Spartę na podwójne prowadzenie wyprowadził Woffindena i Milik. To dowieźli do końca. Po pierwszym zerze „Staleczki” przyszło i drugie. „Tajski” pojechał jako rezerwa taktyczna i razem z Jędrzejakiem przywieźli sześć punktów, dzięki czemu gospodarze zbliżyli się do gości na dwa „oczka”. W biegu XI jako rezerwa zwykła wystartował zaś Zmarzlik i po udanym wyjściu spod taśmy utrzymał prowadzenie do mety. XII ściganie to walka dwóch niepokonanych: Zmarzlika oraz Jędrzejaka. Lepszy ten drugi. W XIII Przemysław Pawlicki utrzymał czteropunktowe prowadzenie przed biegami nominowanymi.

W przedostatnim ekipy podzieliły się punktami, a to oznaczało, że przed ostatnim wyścigiem Sparta może co najwyżej zremisować. Tak się niestety stało...

Alan Rogalski

W "Gazecie Lubuskiej" piszę o sporcie w Gorzowie i na północy województwa. A więc o koszykarkach AZS AJP Gorzówżużlowcach Stali Gorzów czy miniżużlowcach GUKS Wawrów. Również o piłkarzach Stilonu i Warty oraz piłkarkach TKKF Stilon i KKP Warta, ale nie tylko. Bo dzielę się z Wami swoimi wrażeniami m.in. z kajakarstwa, wioślarstwa, szachów czy np. piłki wodnej, unihokeja i tenisa stołowego oraz dodatkowo siatkówki w Sulęcinie, kolarstwa w Strzelcach Kraj. czy też saneczkarstwa z Nowin Wielkich. Spotkacie mnie do tego na biegach i na różnych zajęciach, na których promowany jest zdrowy styl życia. A jak nie piszę, to robię zdjęcia czy kręcę filmy. I tak jak kibic - dopinguję!


Obsługiwałem np.:



Przygotowywałem też w ramach współpracy z Polskapress materiały dla PZPN m.in.:



Chcesz ze mną porozmawiać o sporcie z kraju i ze świata? Napisz do mnie na twitterze czy też wyślij wiadomość na skrzynkę e-mailową. Chętnie Cię wysłucham czy też z przyjemnością odpowiem :)


Na co dzień wokół futbolu


Jestem instruktorem rekreacji ruchowej oraz trenerem UEFA C piłki nożnej, stąd też jeśli pozwala mi na to czas, z chęcią spędzam go albo aktywnie, biegając za piłką, głównie z dziećmi, albo obserwując, jak kopią ją sportowcy.

Z wykształcenia jestem również politologiem, więc nie jest mi obojętna lokalna i krajowa polityka.

Na co dzień mieszkam w oddalonym 40 km od Gorzowa 11-tys. Myśliborzu, stolicy powiatu na Pomorzu Zachodnim. Ale ukończyłem Puszkina, bo z Myśliborza codziennie dojeżdżałem do I LO w Gorzowie.


W "GL" od kilku lat


W „Gazecie Lubuskiej” pracuje od 2015 r. Najpierw będąc współpracownikiem, a następnie zostając etatowym jej pracownikiem.

Przed tym współpracowałem z zachodniopomorskim serwisem sportowym „Ligowiec.net” i „Głosem Szczecińskim”. Byłem też dziennikarzem „Kuriera Myśliborskiego” i „Wieści Myśliborskich” oraz redaktorem oficjalnej strony internetowej Klubu Koszykówki King Szczecin. Odbyłem także staż zawodowy w TVP Szczecin. Jestem absolwentem dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Szczecińskiego.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.