Stal jest czarno-biała: może zaskoczyć na plus lub minus

Czytaj dalej
Fot. SłAwomir Kowalski / Polska Press
Paweł Tracz

Stal jest czarno-biała: może zaskoczyć na plus lub minus

Paweł Tracz

Nareszcie! Dziś inauguracja ekstraligi i od razu wielki hit: pojedynek mistrzów z dwóch ostatnich sezonów. W Lesznie faworyta brak, a siły zbliżone.

Wieczorem dla Fogo Unii Leszno i Stali Gorzów wybije godzina prawdy. Wysokie aspiracje, duże oczekiwania kibiców, mocne składy... Czyżby na „Smoku” szlagier pierwszej kolejki? To mało powiedziane, bo zmierzą się murowani kandydaci do medalu, może nawet przyszli finaliści najlepszej ligi świata. Jeszcze kilka dni temu minimalnie więcej szans dawano gospodarzom, ale brak w szeregach „Byków” Emila Sajfutdinowa otwiera przed naszymi ogromną szansę nawiązania do udanej inauguracji w Lesznie z sezonu 1997, gdy wygraliśmy 47:43.

19 lat temu bohaterami byli Szwed Tony Rickardsson i Piotr Świst, którzy w ostatnim biegu pokonali leszczynian podwójnie. To był początek drogi gorzowian do finału. Powtórka mile widziane, choć remis też nie byłby zły na otwarcie sezonu. Jedno mamy pewne jak w banku: pomimo osłabienia mistrzowie Polski tanio skóry nie sprzedadzą.


Tor w Lesznie to taka sama zagadka dla Stali, jak i dla Unii, która w domu mało trenowała

Obrońcy tytułu nie mają jednak w tym roku szczęścia. Najpierw długo czekali na treningi u siebie, przez co odwołali większość sparingów. Gdy Unia doszła w końcu do ładu ze swoim torem, jak grom z jasnego nieba spadła na nią wiadomość o kontuzji barku Sajfutdinowa (czeka go dwumiesięczna przerwa). To było w ostatnią sobotę. Na domiar złego dzień później podczas Memoriału Edwarda Jancarza w Gorzowie upadek zaliczył też Peter Kildemand, który w jednym z biegów na pełnej prędkości staranował Patryka Dudka. Gospodarze robią dobrą minę do złej gry i zapewniają, że Duńczyk jest gotowy do walki. Jednak ustawienie go jako „doparowego” sugeruje co innego...

Stal jest czarno-biała: może zaskoczyć na plus lub minus
Mariusz Kapała Zimą ze Stali odeszli Piotr Świderski i Szwed Linus Sundstroem (stoją, pierwszy i trzeci z lewej).

Sztab szkoleniowy „Byków” martwi się też chimeryczną formą pozostałych zawodników, z juniorami włącznie. W zasadzie pokaźną zdobycz można zapisać „na papierze” tylko przy Nickim Pedersenie, który od początku roku imponuje świetną formą. Podobnych rozterek nie ma za to trener Stali. Stanisław Chomski ma nadmiar bogactwa i nie musi się zbytnio martwić na kogo postawić. Tyle tylko, że tak naprawdę dopiero dziś poznamy prawdziwą wartość poszczególnych zawodników.

Nie ma co ukrywać, że kilku z nich już jest w dużym gazie. Nic z ubiegłorocznej dyspozycji nie stracił uczestnik Grand Prix Bartosz Zmarzlik. 21-latek to filar żółto-niebieskich, a taki młodzieżowiec to prawdziwy skarb. Pewnym punktem są też Duńczycy: Niels Kristian Iversen i Michael Jepsen Jensen. Ta trójka to już solidny fundament, by zatrzymać „Byki” na ich arenie. Kluczem do zwycięstwa będzie postawa dwóch innych prowadzących pary. Matej Zagar nie pokazał się w sparingach, a i w Memoriale Jancarza jeździł w kratkę. Tajemnicą poliszynela jest, że zimą rozstał się z dotychczasowymi mechanikami i... kolejki chętnych, by ich zastąpić, nie było. Stąd ponoć kłopoty nowego kapitana z wolnymi motocyklami.

O niebo lepiej w porównaniu z ubiegłym rokiem radzi sobie Krzysztof Kasprzak, jednak jeszcze za wcześnie, by mówić o jego odrodzeniu. Kolejna niewiadoma to forma Przemysława Pawlickiego, który przeszedł do Stali właśnie z Leszna. Oby występ na doskonale znanym przez niego torze dodał mu wiary i spokoju przed dalszą częścią rozgrywek. Fanów ciekawi też, jak będzie spisywał się Adrian Cyfer, dla którego to ostatni rok, by pokazać potencjał i zakotwiczyć w Stali na kolejne lata już jako senior. Podsumowanie? U progu sezonu żółto-niebiescy są czarno-biali: mogą mocno zaskoczyć na plus, ale równie dobrze głęboko rozczarować. Stabilizacja formy nie tylko w Lesznie będzie na wagę sukcesu.

WAŻNE DLA KIBICÓW

Awizowane składy, Stal: 1. Niels Kristian Iversen, 2. Michael Jepsen Jensen, 3. Matej Zagar, 4. Przemysław Pawlicki, 5. Krzysztof Kasprzak, 6. Bartosz Zmarzlik, 7. Adrian Cyfer; Fogo Unia: 9. Piotr Pawlicki, 10. Tobiasz Musielak, 11. Grzegorz Zengota, 12. Peter Kildemand, 13. Nicki Pedersen, 14. wakat, 15. Bartosz Smektała. Początek meczu o godz. 19.30, transmisja w nSport+. Sędzia - Tomasz Proszowski (Tarnów), komisarz toru - Robert Sawina (Toruń).

Trwa sprzedaż biletów na mecz żółto-niebieskich z MrGarden GKM-em Grudziądz w Gorzowie, który odbędzie się w piątek, 15 bm. o godz. 19.30. Ceny, trybuna niska: pierwszy łuk - 35 zł (normalny) i 30 zł (ulgowy); prosta - 45 zł i 35 zł; drugi łuk - 30 zł i 20 zł; trybuna wysoka: pierwszy wiraż - 35 zł i 30 zł; prosta - 45 zł i 35 zł; drugi łuk - 30 zł i 25 zł.

Paweł Tracz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.