Stało się to, czego chcieli mieszkańcy małej wsi pod Nową Solą. Ale nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Eliza Gniewek-Juszczak

Stało się to, czego chcieli mieszkańcy małej wsi pod Nową Solą. Ale nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni

Eliza Gniewek-Juszczak

"Emocje wśród mieszkańców eskalowały do poziomu, w którym bez Pani wsparcia i inspiracji dalszy dialog jest wręcz niemożliwy" - pisze w liście otwartym do burmistrz Otynia Barbary Wróblewskiej Bartosz Smolak.

Protest mieszkańców wsi Bobrowniki w gminie Otyń przyniósł skutki, chociaż nie jest tak, że wszystkie były oczekiwane. Kilkanaście osób dostało wezwania na komendę policji. W poniedziałek,22 czerwca zakończyła się zbiórka pieniędzy na opłacenie adwokata, który ich reprezentuje. Zebrano ok. 3,6 tys. zł. Ale, co najważniejsze dla mieszkańców, tiry nie jeżdżą przez wieś.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Eliza Gniewek-Juszczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.