Stelmet mistrzem! Złoto zdobyte w pięknym stylu

Czytaj dalej
Fot. Szymon Wykrota
Andrzej Flügel

Stelmet mistrzem! Złoto zdobyte w pięknym stylu

Andrzej Flügel

W czwartek rozegrano czwarty finałowy mecz mistrzostw Polski. Stelmet musiał wygrać po to by obronić tytuł . Zrobił to wyraźnie dominując.

Trzeci mecz, drugi w którym Rosa nie miała nic do powiedzenia sprawił, że faworytem wczorajszego był Stelmet. Oczywiście pojawiły się głosy, że zielonogórzanie, mając tak wyraźną przewagę, być może odpuszczą, po to żeby w poniedziałek, w obecności swoich widzów, świętować kolejne mistrzostwo. Takich jednak było mniej. Wydawało się, że zielonogórzanie pewnie, spokojnie zwyciężą i w Radomiu odbiorą złote medale. I tak się właśnie stało.

Stelmet był lepszy, dojrzalszy i pewnie zwyciężył . Złoto wywalczył w pięknym stylu

W pierwszej kwarcie wydawało się, że zielonogórzanie szybko odskoczą i będą kontrolować sytację. Na początku drugiej kwarty, po rzucie Nemajni Djusisicia wygrywaliśmy 21:12. Niestety, potem nie było już tak różowo. Nie trafialiśmy (w pierwszej połowie tylko jeden celny rzut za trzy na dziewięć prób), zastawaliśmy gospodarzy na otwartych pozycjach, a oni trafiali. W efekcie szybko nas doszli i nawet za sprawą Daniela Szymkiewicza odzyskali prowadzenie 24:23. Zespoły schodziły na przerwę przy niewielkim, trzypunktowym prowadzeniu Stelmetu 30:27 i to był znak, że nie będzie łatwo.

Jednak w szatni musiały być męskie rozmowy, bo Stelmet wyszedł na parkiet jak naładowany. Zielonogórzanie szybko oderwali się od gospodarzy. Ich przewaga rosła. W 26 min po trafieniu Djurisicia było 45;32, chwilę potem, po trójce Karola Gruszeckiego Stelmet wygrywał już 50:35. Tytuł był już praktycznie nasz. Potem już graliśmy na zupełnym luzie. Gospodarze jeszcze próbowali, jeszcze starali się, ale widać było, że już nie mają szans. Różnica między zespołami była bardzo wyraźna. W naszej ekipie już mroziły się szampany, a zawodnicy czekali na ostatnią akcję. Doczekali się. W pięknym stylu w play offach wygrali wszystkie mecze i zaslużenie zdobyli tytuł.

Stelmet, Mateusz Ponitka
Szymon Wykrota PIękny wasad Mateusza Ponitki i kolejne punkty zdobyli zielonogórzanie. Rosa walczyła, nie poddawała się, ale mistrzowie pokazali kto jest lepszy i w znakomitym stylu obronili tytuł.

Rosa Radom 53
Stelmet BC Zielona Góra 64

Kwarty: 12:17, 15:13, 11:25, 15:9 - stan pojedynku 0:4 (do czterech zwycięstw)
Rosa: Sokołowski 17(4), Szymkiewicz 12 (2) , Witka 3 (1) , Adams 2 , Thomas 0 oraz: Harris 15 (2), Zajcew i Bonarek po 2 , Hajrić i Jeszke po 0.
Stelmet: Bost 11 (1), Borovnjak i Koszarek po 8 , Mat. Ponitka 6 (1), Moldoveanu 6 oraz: Djurisić 11 (1), Gruszecki 6 (2), Hrycaniuk 6 , Szewczyk 2, Zamojski 0.
Sędziowali: Marcin Kowalski Wrocław), Janusz Calik (Kraków), Dariusz Zapolski (Elbląg).
Widzów: 2000.

Andrzej Flügel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.