Strażackie imperium w powiecie nowosolskim

Czytaj dalej
Fot. Rafał Makuch
Rafał Makuch

Strażackie imperium w powiecie nowosolskim

Rafał Makuch

Ochotnicy z Kożuchowa i okolic najliczniejszą grupą w powiecie nowosolskim. Pomimo pokaźnej liczby jednostek, sprzęt strażaków nadal jednak pozostawia sporo do życzenia.

Choć Lubuskie to województwo gdzie zarejestrowanych jest najmniej jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych (zaledwie 349) powiat nowosolski ma się czym pochwalić. Średnią znacznie zawyża bowiem jedna z gmin, na terenie której w jednej trzeciej miejscowości swoje siedziby mają ochotnicy.

– Kożuchów jest specyficzną gminą w naszym powiecie ponieważ dysponuje największą liczbą jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Jest ich siedem, z czego trzy są włączone do Krajowego Sytemu Ratowniczo-Gaśniczego – mówi zastępca komendanta powiatowego KP PSP w Nowej Soli starszy kapitan Sławomir Ozgowicz.

Te siedem jednostek to oprócz Kożuchowa także Broniszów, Lasocin, Mirocin Dolny, Mirocin Górny, Studzieniec i Stypułów. Ponad setka strażaków plus narybek w drużynach młodzieżowych powodują, że jest się czym pochwalić.

– Jeszcze nie tak dawno większość samochodów stanowiły żuki, zupełnie niepasujące do dzisiejszych czasów. Na szczęście jednostki w Stypułowie, Broniszowie, Studzieńcu i Lasocinie doposażyły się w średnie auta pożarnicze, przez co wzrosła ich wartość – dodaje Ozgowicz.

Niestety ilość pozyskanego sprzętu nie do końca idzie w parze z jakością. Chociaż dla ochotników pozyskane wozy to najlepsze pojazdy stojące w ich remizach, wiekowo jest już jednak znacznie gorzej. Samochody te bowiem swoją datę produkcji miały kilkanaście lat temu i nie należą do wozów pierwszej młodości, przez co wymagają nie małych nakładów na bieżące serwisowanie co nie ułatwia życia strażakom.

– Gmina ma obowiązek utrzymać gotowość bojową, ale jako taka działalność musi opierać się na składkach i wpłatach ludzi dobrej woli – tłumaczy jeden ze strażaków.

Trudy codziennej działalności i koszty ponoszone na naprawę znacznie łatwiej znieść strażakom z Kożuchowa, Mirocina Górnego i Studzieńca. Dzięki włączeniu bowiem do Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego te trzy jednostki mogą liczyć na dotacje od Komendanta Głównego Państwowych Straży Pożarnych.

Ochotnicy oprócz dbania o sprzęt nie zapominają także o swoich remizach. Oprócz przebudowanych oraz wyremontowanych nie tak dawno jednostek w Kożuchowie, Mirocinie Górnym i Stypułowie, trwają także prace w Broniszowie.

Z siedmiu jednostek działających na terenie gminy pięć włączonych jest do zintegrowanego systemu alarmowania i ochrony ludności DSP 50. Dzięki niemu syreny alarmowe w danej miejscowości włączane są drogą radiową przez dyżurnego z komendy w Nowej Soli.

Rafał Makuch

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.