STRZELCE KRAJ. Aż 400 oszukanych przy rejestracji samochodów. Będą musieli zapłacić za to drugi raz

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Zbigniew Borek

STRZELCE KRAJ. Aż 400 oszukanych przy rejestracji samochodów. Będą musieli zapłacić za to drugi raz

Zbigniew Borek

400 osób oszukanych na ponad 100 tys. zł - taka jest skala przekrętu. Tylko na razie, bo kolejni oszukani przybywają. Firma pośrednicząca w rejestracji aut brała od klientów pieniądze, ale nie wpłacała ich na konto starostwa.

Afera wybuchła na początku marca (po sygnale od Czytelnika pisaliśmy o tym 13 marca), choć wtedy nikt jeszcze nie znał jej skali. W Strzelcach (tu jest starostwo) i całym powiecie więcej było wtedy plotek niż faktów. Roman Witkowski z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie mówił GL, że chodzi o około 20 przypadków rejestrowania samochodów na podstawie fikcyjnych dowodów wpłat do kasy starostwa. Starosta Bogusław Kierus informował nas, że chodzi o kilkadziesiąt przypadków, a sprawę wykryto „w wyniku bieżącej kontroli dokumentów, przedkładanych do rejestracji w wydziale komunikacji”.

Lada chwila oszukani klienci dostaną  wezwania do zapłaty od 100 do 250 zł. Drugi raz, bo za pierwszym zapłacili firmie pośredniczącej, która nie wpłaciła ich pieniędzy starostwu.  

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Zbigniew Borek

Jestem wydawcą, kieruję też gorzowską redakcją "Gazety Lubuskiej". Jako reporter lubię pracować w terenie (a wszystko jest terenem, jak stwierdził kiedyś filozoficznie jeden z kolegów po fachu), pogadać z ludźmi, a przede wszystkim słuchać ich historii. Dziennikarsko interesuję sprawami społecznymi, polityką, Gorzowem, w którym mieszkam, Strzelcami, z których pochodzę, regionem, w którym żyję i pracuję, a poza tym - przynajmniej się staram - wszystkim, co wydaje mi się ważne także w kraju i na świecie. Pilotuję w "Gazecie Lubuskiej" i naszym wydawnictwie m.in. sprawy polityczne, robię parę projektów plebiscytowych i sporo innych rzeczy, które są do zrobienia. "Lubuskiej" pracuję dłużej niż jestem żonaty, a żonaty jestem już dość długo. No i dzieci mi się fajnie starzeją :)

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.