Renata Hryniewicz

Sulęcin: Pensje w Specjalnym Ośrodku Szkolno - Wychowawczym mogą zagrozić ośrodkowi

Niedługo ośrodek będzie wyglądał tak jak na wizualizacji, ale czy przetrwa, jeśli deficyt bedzie się powiększał? Już wiadomo, że z budżetu ośrodka nie Fot. wizualizacja starostwo Niedługo ośrodek będzie wyglądał tak jak na wizualizacji, ale czy przetrwa, jeśli deficyt bedzie się powiększał? Już wiadomo, że z budżetu ośrodka nie wystarczy na wynagrodzenia...
Renata Hryniewicz

Pani dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego doprowadziła do ogromnego deficytu. Budżet ośrodka nie wystarcza na pokrycie zarobków pracowników, bo tam się zarabia tyle, co w niejednym urzędzie naczelnicy nie mają - poinformował nas Czytelnik.

Tzw. organem prowadzącym ośrodek jest powiat. Co na to starosta Adam Basiński?

- Dwa lata temu ośrodek „stał” bardzo dobrze, w ubiegłym roku pieniędzy było na „styk”, a w tym roku starostwo będzie musiało dołożyć na koniec roku na wydatki związane z wynagrodzeniami kilkaset tysięcy złotych - mówi starosta. Dlaczego? - Bo pensje pracowników są wysokie i nie wystarczy budżetu, którym dysponuje ośrodek, na wynagrodzenia - przyznaje.

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.