Sulęcin: Zespół szkół czy centrum kształcenia? Oto jest pytanie

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Sulęcin: Zespół szkół czy centrum kształcenia? Oto jest pytanie

Renata Hryniewicz

Zespół szkół nie chce zmienić się w centrum kształcenia zawodowego. Rodzice uczniów też nie są przekonani: - Chcemy żeby dzieci skończyły naukę z pieczęcią zespołu szkół licealnych, a nie centrum kształcenia.

Jeszcze z końcem 2016 r. starostwo w Sulęcinie podpisało umowę z urzędem marszałkowskim - chodziło o przystąpienie do projektu dotyczącego kształcenia zawodowego. Najważniejszym punktem umowy jest powołanie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, czyli placówki, która ma szkolić specjalistów na lokalny rynek pracy.

Centrum miało powstać w ramach Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych. I wszystko zmierzało w tym kierunku. Szkoła za pieniądze z programu kupiła sprzęt, przeprowadzała kursy i szkolenia dla uczniów i nauczycieli, itp. Ale kiedy na sesji rady powiatu radni mieli głosować nad utworzeniem centrum kształcenia, okazało się, że zespół szkół... nie chce niczego zmieniać, a przynajmniej na razie.

- Projekt jasno mówił, że centrum zostanie utworzone w ramach zespołu szkół, a teraz okazuje się, że aby placówka powstała, szkoła musi zostać rozwiązana - mówi Grażyna Sobieraj, dyrektor Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych. - Byliśmy bardzo zdziwieni. W ogóle się tego nie spodziewaliśmy. Szkoła, rodzice, uczniowie i związki zawodowe się na to nie godzą - mówi.

- Byliśmy przekonani, że centrum powstanie w ramach szkoły, a nie zamiast niej. Dowiedzieliśmy się tuż przed wakacjami, że szkoła ma zostać rozwiązana - dodaje Anna Rymsza, przewodnicząca rady rodziców. - Doskonale wiemy, że jest czas zmian, ale dyplom maturalny czy świadectwo z nagłówkiem centrum kształcenia ustawicznego, niekoniecznie... nam się podoba. Jeszcze chyba nie jesteśmy na to gotowi - mówi.

Pani Anna tłumaczy, że rodzice i dzieci wybierając szkołę, nie wybierali centrum kształcenia zawodowego, ale choćby ogólniak. - Chcemy żeby dzieci skończyły szkołę z nagłówkową pieczęcią zespołu szkół licealnych, a nie centrum kształcenia. Jako rodzice jeszcze nie przedyskutowaliśmy dokładnie tego tematu. Póki co walczyliśmy o to, żeby dano nam trochę czasu. Po wakacjach będziemy myśleć, co dalej - mówi szefowa rady rodziców.

Program utworzenia centrum daje dwie opcje: albo powstaje centrum kształcenia na bazie szkoły (czyli szkoła zostaje rozwiązana), albo jako osobna placówka w danej szkole.

Starosta Adam Basiński: - Coraz bardziej spada liczba uczniów i idąc tokiem myślenia pani dyrektor będziemy mieli dwie szkoły: oddzielnie centrum złożone z trzech klas i oddzielnie zespół szkół licealnych i zawodowych złożony z pozostałej części klas. Byłoby to ekonomicznie nieuzasadnione. Dwie dyrekcje, dwa sekretariaty, dwa różne systemy organizacyjne - mówi starosta.

Nie jest także zadowolony z wyników szkoły. Jak mówi, w tym roku - na tle województwa - szkoła wypadła bardzo słabo. W ubiegłym roku też nie było dobrze. - To jest sprzeczne z moim spojrzeniem na edukację. Edukacja to jest postęp wyników w nauce, a nie to, że robimy lepsze imprezy, akademie, że uczniowie się pokazują na zewnątrz. Popatrzmy na wyniki liceum ogólnokształcącego, gdzie wyniki są najlepsze od kilku lat - mówi starosta.

Jeśli powstanie centrum, a szkoła będzie rozwiązana, konieczny będzie konkurs na dyrektora. Gdyby jednak centrum było w szkole, konkursu by nie było. - Ja wyraziłam chęć bycia dyrektorem zespołu szkół i z taką koncepcją przystąpiłam do konkursu - mówi dyr. Sobieraj. A gdyby centrum powstało zamiast szkoły, czy startowałaby pani w konkursie? - Nie zastanawiałam się nad tym - odpowiada dyr. Sobieraj.

W Słubicach centrum działa już rok

Od 1 września 2017 w Słubicach działa Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Powstało na bazie Zespołu Szkół Rolniczo - Ekonomicznych, czyli popularnego Rolniczaka, który 31 sierpnia został rozwiązany.

- Centrum funkcjonuje na takiej samej zasadzie jak wcześniej zespół szkół. Powoli będziemy wprowadzali dodatkowe kursy i szkolenia, i liczymy, że będziemy mogli wykorzystywać elastyczność, jaką daje powołanie centrum kształcenia- mówi Amelia Szołtun, członek zarządu powiatu słubickiego, odpowiedzialna za oświatę. - To było bardzo dobre posunięcie, a dalszy rozwój zależy od dyrekcji, która powinna widzieć możliwości, jakie daje centrum kształcenia i rozwijać się w tym kierunku. Posunięcie nie niesie ze sobą żadnego ryzyka, a daje możliwości lepszego szkolenia, wykwalifikowania uczniów na specjalistów - mówi Szołtun. Utworzenie centrum dało też możliwość, żeby lepiej wyposażyć placówkę.

Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.