Taki może być deptak w Gorzowie

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek, graf. materiały miasta
Tomasz Rusek

Taki może być deptak w Gorzowie

Tomasz Rusek

- Ale ładnie! - pytani przez nas gorzowianie byli w poniedziałek, 23 maja, bardzo zgodni w ocenie projektu deptaka. Ale gdy przyjrzeć się szczegółom...

Tak, wiemy, to nie rzeczywistość, tylko „koncepcja projektowa” przełożona na komputerowe grafiki. Jednak widoki odmienionego centrum już robią wrażenie! Firma Safege, która wygrała przetarg, skończyła już planowanie deptaka od katedry do ul. Cichońskiego i przesłała urzędowi kilka grafik i opisów. Nam w redakcji się podobają, ale postanowiliśmy pokazać je najsurowszemu jury: przechodniom.

- Ale ładnie! - taka najczęściej była pierwsza reakcja gorzowian. - Bez aut centrum wygląda pięknie! - mówiła Halina Mieczniak. Kazimierzowi Wojtalowi podobało się to, że jest tak dużo ławek. Dobre opinie zebrało też podświetlane torowisko - lampki między torami mają pieszych ostrzegać i informować o nadjeżdżającym składzie. Pani Maria pochwaliła - jak to nazwała - „uzielenienie” ul. Sikorskiego, choć przyznała, że liczyła na... jeszcze więcej trawników.

Podobne zarzuty podnosi Rowerowy Gorzów, czyli ekipa społeczników od lat walcząca o przyjazne centrum (nie tylko dla rowerów!). W ich opinii bez zieleni „w letni dzień centrum będzie betonowe, gorące, niemiłe klepisko”. Rowerowy Gorzów ma też zastrzeżenia do zaprezentowanych na grafikach nowych drzew w... donicach.

Co jeszcze widać w opracowaniu firmy Safege? Ulice Pionierów i Wełniany Rynek są zaślepione. Nie będzie więc można z ich pomocą przeciąć deptaka. Utrzymany zostanie za to przejazd z ul. Dzieci Wrzesińskich do ul. Herberta.

Projektanci chcą też zlikwidować przystanek przy katedrze i nieopodal ul. Teatralnej. W zamian wytyczają jeden koło skrzyżowania ul. Sikorskiego z ul. Dzieci Wrzesińskich, a drugi tuż koło kiosku przy katedrze, gdzie deptak będzie się zaczynał.

Uwaga: nic jeszcze nie jest przesądzone. Projekt można zmienić. Miasto czeka na Wasze opinie. My też. Piszcie i dzwońcie. Wasze oceny, podpowiedzi i sugestie opiszemy w „Gazecie Lubuskiej”.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.