Tego placu inni mogą nam tylko zazdrościć!

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Natalia Dyjas-Szatkowska

Tego placu inni mogą nam tylko zazdrościć!

Natalia Dyjas-Szatkowska

Koniec z ćwiczeniami na niebezpiecznych rusztowaniach. Dzięki zielonogórskiemu radnemu młodzi wreszcie mają profesjonalny plac do treningów.

- To pierwszy taki park do street workoutu (z ang. uliczny trening) w Zielonej Górze - mówi Filip Gryko (Zielona Razem), który ze swej puli radnego ufundował nowe miejsce na mapie Winnego Grodu. Park powstał w wyniku konsultacji z młodymi zielonogórzanami, którzy podsunęli radnemu ten pomysł. Zrzeszeni są oni w grupę Street Army, która już od paru lat wspólnie trenuje.

- Robimy place zabaw dla dzieci, siłownie pod chmurką, przeznaczone dla osób starszych - dodaje F. Gryko. - A brakuje czegoś dla młodzieży. Mówi się tyle, że młodzi tylko siedzą i piją piwo. A brakuje dla nich rozrywek. I dlatego jednym z tych pomysłów jest, by uprawiali oni sport na świeżym powietrzu.

Na takim placu treningowym może ćwiczyć każdy, wystarczy przy aktywności fizycznej wykorzystywać swoją masę ciała. Co ciekawe twórcy, tego miejsca do ćwiczeń, poszli z duchem czasu...

Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu Gazety Lubuskiej oraz z wydaniu PLUS.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.