To był wyjątkowy finał!

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała GL
Anna Chreptowicz

To był wyjątkowy finał!

Anna Chreptowicz

Co roku pokazujecie, jak wielkie macie serca. Ale tegoroczna akcja WOŚP przejdzie chyba do historii. Brawo! Daliście radę!

Hasło tegorocznego finału WOŚP brzmiało „Mierzymy wysoko”. Oj i rzeczywiście tak było. Najwyżej pofrunęły słupki wskazujące sumę zebranych pieniędzy. Niemal wszystkie nasze gminy pobiły rekordy. Nawet te niewielkie, jak 3,5 tys. Lubrza, w której udało się zebrać 28,5 tys. złotych! Wspaniały wynik odnotowały również Bojadła, które w tym roku zebrały ponad 10 tys. zł (w zeszłym było to 6.888 zł) i Nowogród Bobrz., w którym udało się zgromadzić aż 33.235 zł!

W kwestowanie zaangażowało się mnóstwo wolontariuszy. W Zielonej Górze do datków namawiał 6-letni Emil Żywalewski. - Chciałem podziękować tym wszystkim, którzy wrzucali do mojej puszki. A wrzucała dziewczynka, która kilka razy korzystała z pompy insulinowej i inne dzieci w moim wieku, które zaraz po urodzeniu miały robione badania, a to wszystko dzięki WOŚP, która kupuje profesjonalny sprzęt - mówi Emil. Był to najmłodszy wolontariusz w Winnym Grodzie. Miano najstarszego należy się 70-letniemu Januszowi Pekarowi, który zbierał pieniądze razem z wnuczką.

Pieniądze do puszek wrzucaliście z różnych powodów. Bo to już Wasza rodzinna tradycja, bo podoba Wam się inicjatywa akcji, bo lubicie pomagać innym. Niektórzy wrzucali, bo sprzęt WOŚP uratował życie im lub ich najbliższym. Taka motywacja kierowała Lilianą Rogowską z Zielonej Góry. Sprzęt z serduszkiem pomógł zdiagnozować poważną chorobę jej 16-letniej córki. Od tej pory obie namawiają wszystkich do włączania się do akcji.

Wyjątkowe były również tegoroczne aukcje. W Zielonej Górze za 2.500 zł wylicytowano obiad, który przygotuje Wioleta Haręźlak. Obiad będzie można zjeść na wielkim balu w Pałacu Wiechlice, który odbędzie się 23 stycznia. A za 500 zł można było obrzucić tortem dwóch radnych Filipa Grykę i Grzegorza Hryniewicza. W Sulechowie za 2.500 zł kupiono lwa z brązu, a w Lubrzy licytowano 360 jaj (po 2 zł jedno), z których potem powstała gigantyczna jajecznica.

Licytacje jeszcze trwają

Na aukcjach internetowych wciąż jeszcze można kupić wiele ciekawych rzeczy.

Chcielibyście spotkać się z marszałek Elżbietą Polak? Jeśli będziecie mieli szczęście, spotkanie wygracie na licytacji. Do wygrania jest też czapka Patryka Dudka - to prawdziwa gratka dla wszystkich fanów żużla. A miłośnicy gadżetów związanych z komunikacją miejską pewnie „zapolują” na stary czerwony kasownik biletów z autobusu MZK.

Ostateczną sumę pieniędzy zebranych podczas 24. finału WOŚP poznamy w marcu.

Anna Chreptowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.