Natalia Dyjas-Szatkowska

To już dwadzieścia pięć lat wzruszeń, czyli wielki jubileusz Koszałka Opałka

To już tradycja, że instruktorzy teatralni na zakończenie przeglądu grają spektakl niespodziankę dla swoich podopiecznych Fot. Natalia Dyjas To już tradycja, że instruktorzy teatralni na zakończenie przeglądu grają spektakl niespodziankę dla swoich podopiecznych
Natalia Dyjas-Szatkowska

Przegląd Dziecięcej i Młodzieżowej Twórczości Teatralnej „O Złote Pióro Koszałka Opałka”, szerszej publiczności znany po prostu jako Koszałek Opałek, obchodził w tym roku piękny jubileusz 25-lecia. My przy tej okazji postanowiliśmy spytać, czym jest teatr dla aktorów, instruktorów, widza.

Trzynaście lat temu Dorota Rachmil-Wilczyńska, nauczycielka, instruktorka zielonogórskich grup teatralnych, napisała piosenkę, zaczynającą się od słów: „Jeśli się zejdą kiedyś razem/ Dwóch takich, którym coś w duszy gra/ I gdy ustawią parę krzeseł/ To już jest teatr na sto pas”. 25 lat temu zeszło się dwóch (a może i więcej) takich, którym coś w duszy grało, i którzy chcieli dać młodym ludziom szansę zaprezentowania się na scenie. Tak powstał Przegląd Dziecięcej i Młodzieżowej Twórczości Teatralnej „O Złote Pióro Koszałka Opałka”. Święto wszystkich młodych grup teatralnych w Zielonej Górze.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.