To ona rządzi w tym stadzie. Ale ma też w nim kumpli z pracy i rodzinę

Czytaj dalej
Fot. archiwum Moniki Ptaś
Dorota Witt

To ona rządzi w tym stadzie. Ale ma też w nim kumpli z pracy i rodzinę

Dorota Witt

- Zabieram turystów na przejażdżki psim zaprzęgiem po dzikiej Laponii. Ja i psy czerpiemy dużą satysfakcję z tej pracy. Choć trudno nazwać to pracą. To raczej styl życia, który pokochałam - mówi Monika Ptaś, która na stałe mieszka w Finlandii

Pani pasja zrodziła się w Bydgoszczy. Jakie były początki?

W moim życiu od początku dominował sport. Chodziłam do Szkoły Podstawowej nr 15 i Gimnazjum nr 10 w Bydgoszczy, gdzie trenowałam lekkoatletykę na Zawiszy. Gdy w naszym domu pojawił się pierwszy pies, Sweety, zmieniło się życie mojej rodziny. To żadna przesada. Wszelkie sportowe kroki zawdzięczam rodzicom, Bożenie i Januszowi. Bez ich pomoc nie doszłabym tu, gdzie teraz jestem. Byli wsparciem; w trakcie treningów, zawodów obozów. Tata pomagał w treningach, a mama organizowała wszystko od strony technicznej: zajmowała się finansami, szukała sponsorów, organizowała wyjazdy, noclegi itd. Ja miałam tylko trenować i pilnie się uczyć. Z tą pilnością różnie bywało...

Jak wyglądają treningi psich zaprzęgów?

Przygotowanie do zawodów pochłania mnóstwo czasu. I wiąże się pewnymi wyrzeczeniami. Ale coś za coś. Czuję ogromną satysfakcję, kiedy z treningu na trening widzę progres zarówno u psów, jak i u siebie. Wynik w zawodach jest w jakimś stopniu ważny, bo wtedy możemy porównać się z innymi zawodnikami i ich psami, jednak psy to nie maszyny i one mają swoje gorsze i lepsze momenty. To ja jestem za nie odpowiedzialna, ja muszę kontrolować ich bieg. Muszę wiedzieć, w którym momencie je zwolnić, a w którym pozwolić im biec na sto procent. Te psy to prawdziwi sportowcy. Mają odpowiednio skomponowane posiłki, suplementację i specjalnie przygotowane treningi. Wszystko jest dopasowane do ich możliwości. Nigdy nic na siłę.

Przeprowadziła się pani do Finlandii właśnie po to, by zapewnić psom dobre warunki do trenowania?

Czy łatwo zapanować nad zespółem 10 psów? Co konkretnie Pani Monika robi w Finlandii? - o tym m.in. przeczytasz w dalszej części artykułu

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Witt

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.