Renata Hryniewicz

Torzym: Zgody na kanalizację nie było. Gmina zapłaci odszkodowanie

Marian Trot walczy o odszkodowanie za korzystanie z jego działki przez gminę bez umowy Fot. Renata Hryniewicz Marian Trot walczy o odszkodowanie za korzystanie z jego działki przez gminę bez umowy
Renata Hryniewicz

Przez posesję Mariana Trota przebiega kanalizacja miejska. Gmina zrobiła ją ponad 25 lat temu bez wiedzy właściciela. Sprawa trafiła do sądu. Sąd uznał winę gminy i zasądził odszkodowanie. Wysokość rekompensaty wystarczyłaby zaledwie na pokrycie kosztów związanych ze sprawą.

Marian Trot od 28 lat jest właścicielem działki. Choć dom i wiele hektarów ziemi koło niego jest jego, nie przebywał w tym czasie na miejscu. Był kierowcą i pracował za granicą. Mieszkał z rodziną w Słubicach. Kiedy wrócił po latach na swoje włości, okazało się, że przez jego ziemię gmina przeprowadziła kanalizację i do tej pory korzysta z jego terenu bez umowy.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.