Trampkarze musieli przerwać mecz, żeby wylądował minister

Czytaj dalej
Fot. Czytelnik
Zbigniew Borek, (mad)

Trampkarze musieli przerwać mecz, żeby wylądował minister

Zbigniew Borek, (mad)

Sędziowie przerwali mecz trampkarzy, żeby na murawie boiska wylądował śmigłowiec z Joachimem Brudzińskim. Minister wysiadł ze śmigłowca, wsiadł do czekającej na niego na skraju boiska limuzyny. I tyle go widzieli.

- Mecz wojewódzkiej ligi trampkarzy, w którym nasi chłopcy przyjmowali drużynę Żaków Szczecin, zaplanowany był na 10.00 w sobotę. Chwilę wcześniej dostaliśmy telefon z choszczeńskiej policji, że na tym samym boisku wyląduje śmigłowiec z ministrem spraw wewnętrznych Joachimem Brudzińskim i mamy się na to przygotować - opowiadał GL Michał Ostraszewski, współwłaściciel akademii piłkarskiej Gavia Choszczno.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Zbigniew Borek, (mad)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.