Transferowe przymiarki. Tradycyjnie będzie ciekawie

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapala
Jakub Kłyszejko

Transferowe przymiarki. Tradycyjnie będzie ciekawie

Jakub Kłyszejko

Dopiero zakończył się mistrzowski sezon, a wielu zastanawia się, jak będzie wyglądał Stelmet BC w przyszłych rozgrywkach

Artur Gronek i spółka zrealizowali praktycznie wszystkie cele, które zostały im postawione. Trener dysponował szeroką kadrą, która okazała się wielkim atutem. Mistrzowie Polski mieli 11 równorzędnych zawodników w rotacji. Drugi sezon z rzędu nie budowano zespołu wokół jednego gracza. Liczył się kolektyw i ten pomysł wypalił. W takiej sytuacji ważna jest rola trenera, który musi tak rotować składem, aby każdy z zawodników był zadowolony ze swojej roli. Kiedy ma się tak silną kadrę, którą w większości stanowią reprezentanci swoich krajów, nie jest to łatwym zadaniem.

W przyszłym sezonie może być podobnie. Trzon drużyny ma być zachowany. Łukasz Koszarek, Filip Matczak i Jarosław Mokros mają ważne kontrakty jeszcze przez najbliższe trzy sezony. Kapitan Stelmetu BC udowodnił, że cały czas znajduje się w świetnej dyspozycji. W najważniejszych momentach ręka mu nie zadrżała, a kiedy zespół miał problemy, to piłka najczęściej lądowała w rękach Koszarka. Ten zawsze wiedział co trzeba z nią zrobić. Dopiero w trakcie sezonu do swojego macierzystego klubu wrócił Matczak. Asseco Gdynia nie weszło do fazy play-off i zgodziło się na transfer swojego zawodnika do Zielonej Góry. „Fifi” nie miał łatwego wejścia i w tych rozgrywkach nie odegrał najważniejszej roli, ale jak podkreślał właściciel klubu Janusz Jasiński, „jest on inwestycją w przyszłość”. Dzięki pozyskaniu Mokrosa, rotacja Polaków w klubie jest zdecydowanie większa. Daje to ogromny komfort trenerowi, który nie musi bać się o liczbę krajowych zawodników.

Umowy na kolejny sezon mają podpisane także Armani Moore, Thomas Kelati i Vladimir Dragicević. Jednak ich pozostanie w Stelmecie nie jest do końca pewne. Moore jako „pierwszoroczniak” zagrał świetny sezon i na pewno wpadł w oko skautom z różnych europejskich klubów. Amerykanin ma zapisane w kontrakcie, że w przypadku satysfakcjonującej propozycji może odejść. Zielonogórscy kibice na pewno chcieliby, aby ten utalentowany gracz pozostał w Zielonej Górze. Dalsza gra pozostałej dwójki jest uzależniona od ofert z innych klubów. Wydaje się, że Dragicević raczej zostanie w Zielonej Górze. Kelati po zakończeniu sezonu nie chciał mówić o swojej przyszłości. Tutaj ciężko prognozować jak potoczy się sytuacja.

Kontrakty zakończyły się Przemysławowi Zamojskiemu, Adamowi Hrycaniukowi i Karolowi Gruszeckiemu. Pierwszy z nich powinien pozostać w Stelmecie BC, ale jak mówił jeszcze w trakcie rozgrywek – „wszystko rozstrzygnie się po zakończeniu sezonu”. Center mistrzów Polski w trakcie sezonu był bliski odejścia do Włocławka. Ostatecznie został… i chyba nikt tego nie żałuje. Nie zdziwimy się, jeżeli doświadczony wysoki gracz podpisze kolejny kontrakt w Zielonej Górze. Inaczej wygląda sytuacja z Gruszeckim. Ten nie był zadowolony z ilości minut i roli jaką odgrywa w zespole. Prawdopodobnie pożegna się z Zieloną Górą, ale o pracę na pewno nie będzie musiał się martwić.

Nemanja Djurisić, James Florence i Kamil Zywert – tych zawodników na 99% nie zobaczymy już w barwach mistrza Polski. Czarnogórzec chce spróbować swoich sił w lepszej lidze, a Zywert musi trafić do klubu, w którym dostanie zdecydowanie więcej minut gry.

We wtorek wieczorem (13 czerwca) kibice pożegnali sezon razem z zawodnikami. Tradycyjny mecz, autografy i zdjęcia… Koszykarze niedługo rozjadą się do domów, a my będziemy emocjonować się okresem transferowym.

Jakub Kłyszejko

Piłka nożna, koszykówka oraz wszystko co związane ze sportem. Kibic FC Barcelony. Dziennikarz sportowy w "Gazecie Lubuskiej".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.