Trener AZS AJP nie poznawał swoich zawodniczek

Czytaj dalej
Fot. Alan Rogalski
Alan Rogalski

Trener AZS AJP nie poznawał swoich zawodniczek

Alan Rogalski

Przygoda InvestInTheWest Enei Gorzów z Pucharem kraju trwała jeden dzień. W piątek AZS AJP uległ w ćwierćfinale Final Six, a więc turnieju finałowego Suzuki Pucharu Polski Enerdze Toruń 79:89 i nasze panie nie awansowały do półfinałów bydgoskich finałów.

Do przerwy torunianki prowadziły z gorzowiankami 41:31. O tej przewadze punktowej zadecydowała pierwsza kwarta. W niej od stanu 6:0 dla akademiczek „Katarzynki”, o których mówiło się, że są w gazie w ostatnich meczach, wrzuciły wyższy bieg i odjechały naszym paniom. Ta różnica punktowa w 15 min wynosi i 18 „oczek”, ale podopieczne Dariusza Maciejewskiego w końcowych pięciu minutach wróciły do spotkania. Mimo że grały bez belgijskiej środkowej Kyary Linskens, która po zderzeniu usiadła na ławce rezerwowych. Podkoszowa wróciła dopiero po przerwie.

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alan Rogalski

W "Gazecie Lubuskiej" piszę o sporcie w Gorzowie i jego okolicach. A więc o koszykarkach AZS AJP Gorzów, żużlowcach Stali Gorzów, ale nie tylko. A jak nie piszę, to ich dopinguję!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.