Trzy samochody płonęły jak pochodnie

Czytaj dalej
Fot. Sandra Soczewa
Sandra Soczewa

Trzy samochody płonęły jak pochodnie

Sandra Soczewa

- Jak te samochody się paliły, to myśleliśmy tylko o tym, żeby zbiorniki z paliwem nie wybuchły - opowiada nam mieszkaniec ul. Kwiatowej

Wczoraj nad ranem, około godziny 4, spłonęły trzy samochody. Do zdarzenia doszło przy ul. Kwiatowej w Gorzowie. Policja nie wyklucza, że było to podpalenie.

- To musiało być podpalenie. Ludzie mówią, że od zwarcia instalacji to by się tak nie stało - stwierdza mężczyzna spotkany w tamtej okolicy.

Jako pierwsi na miejsce przyjechali strażacy. Zobaczyli trzy płonące auta: volkswagena jettę, citroena c5 i skodę roomster.

Najpierw zapalił się volkswagen. Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się, że przy baku samochodu są ślady świadczące o tym, że ktoś celowo podpalił jettę. Następnie płomień przeniósł się na citroena. Mieszkańcy osiedla przy ul. Kwiatowej relacjonują, że niebezpiecznie zrobiło się, gdy zaczęła się palić skoda, która... po chwili sama ruszyła!

- Teraz zniszczona jest najmniej, ale jak jeszcze się paliła, nagle buchnęła i przesunęła się do przodu. Samochód palił się i jechał! Uderzył w tył innego auta. Na szczęście, ogień na ten kolejny samochód już nie przeszedł - opowiada nam świadek zdarzenia.

Niektórych mieszkańców obudził huk. Kiedy wyjrzeli przez okna, zobaczyli płonące auta i latające w powietrzu ich części.

- Jeden z sąsiadów miał pomysł, żeby złapać za gaśnicę. Ale jak ogień szedł na kolejne samochody, to co my byśmy z tymi gaśnicami zrobili? - mówi jeden z lokatorów. Przy palących się autach temperatura była tak wysoka, że uszkodziła elewację bloku.

Początkowo mieszkańcy martwili się o swoje zaparkowane w pobliżu samochody, później jednak cieszyli się, że nikomu nic się nie stało.

- To jest najważniejsze, że nikt nie ucierpiał. Było o włos od tragedii - przyznaje Zbigniew Kołątek z sąsiedniej ulicy.

Przyczyny zdarzenia badają policjanci i biegły. Jego opinia będzie kluczowa dla wyjaśnienia sytuacji. Policja podkreśla, że na razie nie wyklucza żadnej przyczyny.

Sandra Soczewa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.