Tu wiadomo o co chodzi - o kasę, której nie ma...

Czytaj dalej
Fot. Alan Rogalski
Alan Rogalski

Tu wiadomo o co chodzi - o kasę, której nie ma...

Alan Rogalski

W sobotę w Łodzi z SMS-em II rozpocznie sezon TKKF Stilon Gorzów. Niemniej jednak nie jest pewne, czy je skończy. W klubie nie ma pieniędzy.

Prezes gorzowianek Janusz Kałuziński jest załamany sytuacją finansową w TKKF Stilonie. - Na pierwszą i trzecią ligę dostaliśmy zaledwie 20 tysięcy złotych dotacji miejskiej, a trzeba będzie pojechać do Łodzi, Warszawy, czy też Olsztyna. A do
tego opłacić trenera, zapłacić za wynajem boiska. Prowadzimy własną działalność gospodarczą, ale ona też nie przynosi nam zysków. Na dziś nie chcę mówić, że wycofamy się z rozgrywek w trakcie sezonu, ale jest delikatnie mówiąc bardzo ciężko. Musimy szukać sponsora, a nie jest łatwo. Robimy co możemy, by to utrzymać, bo szkoda byłoby, gdyby miało to upaść - przyznaje łamiącym się głosem Kałuziński.

Klubowa kasa świeci pustkami, co sprawia, że kolejne dziewczyny zawieszają korki na kołku, jak choćby Kamila Szafrańska, reprezentantka Polski do lat 19, która dostała się na studia prawnicze do Szczecina. - Żal mi jej, bo to ja ją znalazłem, a ona sama jest talentem na miarę seniorskiej kadry narodowej. Zgłosili się do nas po nią Błękitni Stargard [tak jak i po Katarzynę Poźniak - dop. red.], ale my też nie chcemy oddawać jej za darmo - przekonuje prezes klubu.

Sama kapitan niebiesko-białych z minionego sezonu deklaruje, że więcej nie założy koszulki z literą „S” na piersi. - Jak ktoś złapię kontuzję, to ze strony klubu nie ma wsparcia. Sama z własnej kieszeni pomagałam Malwinie - mówi rozżalona Szafrańska, mając na myśli jej klubową koleżankę Malwinę Mazur, która w minionym sezonie zerwała krzyżowe poboczne w stawie kolanowym.
Zainteresowana też zapowiada, że jak wróci po tym urazie do gry, to do reprezentacji Polski policjantek, do której została powołana, a nie do Stilonu.

Jak ktoś złapię kontuzję, to ze strony klubu nie ma wsparcia

- W zamian za występy w nim nic nie chciałam, więcej, dokładałam do tego. A gdy doznałam kontuzji, to nikt się mną nie zainteresował. Chciałam jedynie, żeby zwrócili mi za leki, rezonans magnetyczny i wizyty u lekarza, około 600 złotych - dodaje starszy posterunkowy Komendy Miejskiej w Gorzowie. W podobnej jak ona sytuacji jest Paulina Brzozowska i Katarzyna Poźniak. Ich, jak Beaty Walczyk, też może zabraknąć. Między innymi przez kasę i brak stancji, z której klub musiał zrezygnować.

Co na to Kałuziński? - Chcielibyśmy dziewczynom pomóc, ale nie mamy jak. Co mieliśmy, to dawaliśmy. Będziemy grać dla przyjemności. Ze starszych zostanie zapewne jedynie Justyna Janiszewska i Katarzyna Nowicka - tłumaczy prezes. Szkoleniowiec Roman Mielcarek jest trochę większym optymistą. - Czekamy na sponsora dla dziewczyn. Zapraszam potencjalnego na inaugurację z KS Raszyn przy Olimpijskiej za tydzień o 12.00. Niech przekona się, że warto w nie zainwestować - wyjaśnia trener.

W sparingach niebiesko-białe mierzyły się z drugoligowcami. Zremisowały 2:2 z Orłem 2010 Women Wałcz i ograły 4:1 Ostrovię Ostrów Wlkp. Większą rolę powinny odgrywać też Jagoda Bułakowska, Oliwia Pietroczuk i Karolina Karaczyn oraz Karolina Żygielewicz, która po opuszczeniu SMS II chce występować w Stilonie. Mielcarek liczy i na młode, jak Klaudię Kluk, Aleksandrę Łowicką, czy też Zuzannę Roszko i Laurę Strzelecką, która w razie czego mogłaby też być zmienniczką w bramce Kluk, choć opiekun gorzowianek na rezerwową bramkarkę szykuje napastniczkę Paulinę Kłosińską. Ta dotychczasowa, Joanna Rozmiarek, nie będzie grać w zespole. Klub też musiał wycofać z trzeciej ligi jedną z dwóch swoich drużyn.

Alan Rogalski

W "Gazecie Lubuskiej" piszę o sporcie w Gorzowie i na północy województwa. A więc o koszykarkach AZS AJP Gorzówżużlowcach Stali Gorzów czy miniżużlowcach GUKS Wawrów. Również o piłkarzach Stilonu i Warty oraz piłkarkach TKKF Stilon i KKP Warta, ale nie tylko. Bo dzielę się z Wami swoimi wrażeniami m.in. z kajakarstwa, wioślarstwa, szachów czy np. piłki wodnej, unihokeja i tenisa stołowego oraz dodatkowo siatkówki w Sulęcinie, kolarstwa w Strzelcach Kraj. czy też saneczkarstwa z Nowin Wielkich. Spotkacie mnie do tego na biegach i na różnych zajęciach, na których promowany jest zdrowy styl życia. A jak nie piszę, to robię zdjęcia czy kręcę filmy. I tak jak kibic - dopinguję!


Obsługiwałem np.:



Przygotowywałem też w ramach współpracy z Polskapress materiały dla PZPN m.in.:



Chcesz ze mną porozmawiać o sporcie z kraju i ze świata? Napisz do mnie na twitterze czy też wyślij wiadomość na skrzynkę e-mailową. Chętnie Cię wysłucham czy też z przyjemnością odpowiem :)


Na co dzień wokół futbolu


Jestem instruktorem rekreacji ruchowej oraz trenerem UEFA C piłki nożnej, stąd też jeśli pozwala mi na to czas, z chęcią spędzam go albo aktywnie, biegając za piłką, głównie z dziećmi, albo obserwując, jak kopią ją sportowcy.

Z wykształcenia jestem również politologiem, więc nie jest mi obojętna lokalna i krajowa polityka.

Na co dzień mieszkam w oddalonym 40 km od Gorzowa 11-tys. Myśliborzu, stolicy powiatu na Pomorzu Zachodnim. Ale ukończyłem Puszkina, bo z Myśliborza codziennie dojeżdżałem do I LO w Gorzowie.


W "GL" od kilku lat


W „Gazecie Lubuskiej” pracuje od 2015 r. Najpierw będąc współpracownikiem, a następnie zostając etatowym jej pracownikiem.

Przed tym współpracowałem z zachodniopomorskim serwisem sportowym „Ligowiec.net” i „Głosem Szczecińskim”. Byłem też dziennikarzem „Kuriera Myśliborskiego” i „Wieści Myśliborskich” oraz redaktorem oficjalnej strony internetowej Klubu Koszykówki King Szczecin. Odbyłem także staż zawodowy w TVP Szczecin. Jestem absolwentem dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Szczecińskiego.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.