Uczniowie z Gorzowa w finale światowego konkursu

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Uczniowie z Gorzowa w finale światowego konkursu

Jarosław Miłkowski

Uczniowie ze Społecznej Szkoły Stowarzyszenia Edukacyjnego wywalczyli udział w finale „Odysei Umysłu”. Czy uzbierają na wylot do USA?

- Wygraliśmy ten konkurs, bo byliśmy oryginalni – mówi Iga Surowiec, piątoklasistka ze Społecznej Szkoły Stowarzyszenia Edukacyjnego przy ul. Kazimierza Wielkiego. Wraz z szóstką rówieśników awansowała właśnie do światowego konkursu „Odyseja Umysłu”.

- To konkurs, w którym trzeba w ośmiominutowej scence przedstawić jeden z pięciu tematów. My wybraliśmy „Bohater bardzo super. Ciąg dalszy nastąpi” – wyjaśnia nam od razu Marta Nowosadzka, kolejna z siedmioosobowej grupy.

- To taka zabawa, w której trzeba wykazać się kreatywnością – dodaje Ula Piątek.

Siedmioro uczniów pracowało na sukces od jesieni. My wczoraj spotkaliśmy się z piątką. Niny Bogacz i Dominika Uchańskiego nie było wczoraj w szkole, bo… startują po kolejne sukcesy i brali właśnie udział w konkursie biblijnym. A jak rodził się sukces w „Odysei”?
- Zaczęliśmy od napisania scenariusza. Musieliśmy stworzyć do scenki postać superbohatera. – mówi Ula.

- My byliśmy kreatywni, bo wymyśliliśmy, że superbohaterem będzie Koper. Nasza scenka różniła się od innych grup, które bohaterem robiły neurony – dodaje Julia Wiśniewska.

Iga Surowiec, Marta Nowosadzka, Maja Surowiec (u góry od lewej), Ula Piątek i Julia Wiśniewska puchar laureatów konkursu „Odyseja Umysłu” przywiozły
Jarosław Miłkowski Iga Surowiec, Marta Nowosadzka, Maja Surowiec (u góry od lewej), Ula Piątek i Julia Wiśniewska puchar laureatów konkursu „Odyseja Umysłu” przywiozły finału ogólnopolskiego w Gdyni. Ich opiekunem w konkursie jest nauczycielka Agnieszka Wojtkowiak - Czypar

Przez kolejne tygodnie dzieciaki robiły rekwizyty i scenografię. Ze scenką przeszły eliminacje regionalne i awansowały do finału w Gdyni. Tu grupa zajęła drugie miejsce i przeszła do finału światowego, a ten już pod koniec maja odbędzie się w amerykańskim Michigan.

Sukces jest niebywały. – W konkursie brało udział około 500 grup siedmioosobowych. Tylko w Polsce brało więc udział 3,5 tys. uczniów – mówi Agnieszka Wojtkowiak – Czypar, opiekunka grupy.

Choć od wylotu do USA uczniów dzielą jeszcze tygodnie, już się do niego szykują.

- Z anglistami trzeba będzie przetłumaczyć scenkę na język angielski i się tego nauczyć – mówi Marta.

- Już na miejscu trzeba też będzie przygotować scenografię. Jest zrobiona z kartonów, kubków, plastików – mówi nauczycielka.
Uczniowie muszą przeskoczyć jeszcze jeden problem. Wyprawa całej grupy do Stanów to koszt 80 tys. zł. Kreatywni gorzowianie już zbierają pieniądze i sprzedają w szkole, do której chodzi około 200 osób, różne słodkości.

- Pani od plastyki zrobiła babeczki. Ja przyniosłam sernik. Tylko na jednej przerwie zebraliśmy 500 zł – mówi Marta.

Uczniowie wierzą, że uda się im zebrać pieniądze. Na wszelki wypadek dodają: - Może pan dopisać, że szukamy sponsorów?

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.