Maciej Deja

USA zbadają, czy Rosja finansuje prawicę w UE

Maciej Deja

Amerykański wywiad sprawdzi, czy Kreml finansuje partie prawicowe w Unii Europejskiej – donosi brytyjski „The Telegraph”.

Amerykańskie agencje wywiadowcze mają wszcząć zakrojone na szeroką skalę śledztwo sprawdzające, czy Kreml wpływa na partie polityczne w Europie – taką informację można znaleźć w niedzielnym wydaniu brytyjskiego dziennika „The Telegraph”. Zdaniem gazety szef amerykańskiego wywiadu James Clapper został poproszony przez Kongres o sprawdzenie związków między rosyjskim kapitałem a europejską prawicą w ostatniej dekadzie.

Celem takiego finansowania ma rzekomo być próba destabilizowania Europy, szczególnie w kontekście współpracy w ramach NATO – od dłuższego czasu niektóre kraje sprzeciwiają się inicjatywom sojuszu, jak tarcza antyrakietowa, inne, jak np. Czechy, są przeciwne sankcjom nałożonym na Rosję za aneksję Krymu. Anonimowi przedstawiciele brytyjskiego rządu ostrzegają, że sytuacja może przybrać formę nowej zimnej wojny. – W całej Europie widzimy dowody rosyjskich wysiłków na rzecz złamania naszej jedności w najważniejszych kwestiach. To subtelna, ale oczywista gra – komentuje polityk.

Gazeta spekuluje, że amerykański wywiad szczególnie pilnie będzie się przyglądał takim partiom jak węgierski Jobbik, grecki Złoty Świt czy Liga Północna we Włoszech. Na celowniku znajdzie się też francuski Front Narodowy, który niecałe dwa lata temu otrzymał od rosyjskiego banku pożyczkę w wysokości 9 mln euro. Zdaniem rozmówców autorów artykułu Rosja robi wszystko, by osłabić Zachód i ukazać go w świetle gorszym, niż rzeczywiście jest. – Kremlowi zależy na rozpadzie Unii Europejskiej, bo łatwiej jej będzie dzielić i rządzić pojedynczymi krajami – argumentuje.

Zwraca się również uwagę na chłodne relacje na linii Londyn – Moskwa, utrzymujące się od ponad dekady, kiedy to rosyjscy szpiedzy zamordowali Aleksandra Litwinienkę, byłego agenta, który otrzymał azyl na brytyjskiej ziemi. Za zwolennika Władimira Putina uchodzi Brytyjczyk Nigel Farage, znany eurosceptyk, który niejednokrotnie krytykował Brukselę za „sprowokowanie” rosyjskiej aneksji Krymu.

Maciej Deja

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.