Utrzymanie krów z Ciecierzyc kosztuje majątek

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Utrzymanie krów z Ciecierzyc kosztuje majątek

Jarosław Miłkowski

My tych krów pilnujemy, dajemy im jedzenie. Dziennie kosztuje nas to 3 tys. zł – mówi nam Paweł Tymszan, wójt gminy Deszczno. To właśnie na jej terenie znajduje się bydło z Ciecierzyc, które – po decyzji powiatowego lekarza weterynarii – ma zostać zabite i zutylizowane. Taka konieczność zaszła, bo należące do dwóch 57-letnich braci bliźniaków stado od wielu lat się powiększało (dziś krów jest już grupo ponad setka), i dziś bracia nie są w stanie nad nim zapanować. Krowy od lat nie były badane i dziś stanowią zagrożenie epizootyczne, epidemiologiczne, a nawet drogowe.

CZYTAJ DALEJ:

  • Stado bydła  kosztuje gminę Deszczno 3 tys. zł dziennie! Od początku całej sprawy poszło już na krowy 190 tys. zł.  
Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jarosław Miłkowski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Danuta W

To jest efekt tzw. bezmyślności urzędniczej. Teraz niech wójt idzie to tego samego sądu i ten niech wyda wyrok obciążający powiatowego lekarza weterynarii całymi kosztami. Może to nauczy go myślenia.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.