Vicher, czyli modne siostry pełne kolorów i wzorów

Czytaj dalej
Fot. Vicher
Magdalena Baranowska-Szczepańska

Vicher, czyli modne siostry pełne kolorów i wzorów

Magdalena Baranowska-Szczepańska

W tych kolekcjach widać i czuć wspomnienia, rozmowy, podróże, zapachy, inspirujących ludzi i książki. Tak właśnie w głowach projektantek budują się kolory i fasony. – Kiedy kończymy prace mamy wrażenie, że już tam byłyśmy, że ta kolekcja już była w nas - mówi Katarzyna, która wspólnie z siostrą Inez tworzy markę modową Vicher.

Pomysł na stworzenie marki narodził się dawno temu. Siostry spędzały czas u cioci, która jest zakonnicą. To były piękne i długie wakacje, pełne słońca, kolorów.

– Biegając po klasztorach, w zakonnicach zawsze widziałyśmy kobiety, a nie siostry. Popołudniami piekłyśmy z nimi ciasteczka, lepiłyśmy aniołki. Lubiłyśmy się im przyglądać, bo dostrzegłyśmy, że one tylko z pozoru wyglądają identycznie. My widziałyśmy w nich cywilną kobietę ubraną w spódnicę, czy spodnie. Bawiąc się, wymyślałyśmy im kreacje, ale także fikcyjne życia

– opowiada Katarzyna i dodaje: – Ten rodzaj zabawy na zawsze pozostawił w nas pewną wrażliwość na ukryte piękno kobiet.

A później losy potoczyły się inaczej. Z kreatywnych dziewczynek wyrosły kobiety, które ukończyły studia humanistyczne, przepracowały lata w sektorze kreatywnym, gdzie design nie był postrzegany jako ozdobnik produktu, ale stanowił jego trzon zarówno projektowy, procesowy, jak i biznesowy. To właśnie te doświadczenia nadały kierunek ich dalszym działaniom, ale również i odwagę w spełnianiu marzeń.

– Ukończyłyśmy łódzką Akademię Sztuk Pięknych i popełniłyśmy intuicyjnie naszą pierwszą kolekcję która rozeszła się co do jednej sztuki. Wtedy poczułyśmy wiatr w żaglach i pomyślałyśmy, że kobieca intuicja nas nie zawodzi - wspomina Kasia.

Od tego czasu minęło kilka lat. Marka Vicher zakorzeniła się na modowym rynku. Powstały kolejne, wyjątkowe kolekcje. Proces powstawania jednej trwa od pół do roku, ale proces od pomysłu do realizacji to znacznie dłuższa droga. Projektantki korzystają zarówno z nowoczesnych technologii, jak i starych rzemiosł, doceniając pracę ludzkich rąk. W powstanie kolekcji zaangażowany jest zespół kilkudziesięciu specjalistów z różnych dziedzin.

Paloma Picasso, Frida Khalo, Coroline de Maigre - te postacie inspirują siostry do działania. Mówią wspólnym głosem: kochamy lata lata 70., bo to jest emanacja naszej estetyki i doświadczeń.

– Pamiętamy naszą mamę ubraną w przepięknych kwiecistych sukniach, szerokich dzwonach czy plisowanych spódnicach. Mamy we krwi hippisowskiego ducha

- zapewniają.

Co projekntanki uważają za największą modową porażkę wśród Polek spotykanych na ulicy? Jak powstają ich kolekcje? Jakie gwiazdy są ich klientkami? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Magdalena Baranowska-Szczepańska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.