W centrum dobrze powinien czuć się człowiek, nie jego samochód

Czytaj dalej
Fot. Fot. Tomasz Rusek
Anna Rimke

W centrum dobrze powinien czuć się człowiek, nie jego samochód

Anna Rimke

Coraz więcej miast zamyka swoje centra przed samochodami lub wprowadza strefy płatnego parkowania. Czy to dobre rozwiązanie? Rozmowa z Martą Bejnar-Bejnarowicz, radną Gorzowa z "Ludzi dla Miasta".

Jest pani za zamknięciem centrum Gorzowa dla ruchu samochodów?
Jestem za uspokojeniem tego ruchu. W centrum miasta zawsze będzie komunikacja miejska, również mieszkańcy muszą mieć możliwość dojazdu do posesji i potrzebny jest dojazd dla dostaw do lokali handlowych. Ale centrum widzę jako przestrzeń, w której dobrze się czuje człowiek, nie jego samochód.

Poza przyjaznym i bezpiecznym miejscem musi mieć również ciekawą i dostępną dla każdego ofertę kulturalną, rekreacyjną, handlową. Tak, by chciało się tu przebywać. Jako „Ludzie dla Miasta” zaproponowaliśmy, żeby na próbę ograniczyć ruch samochodowy w Gorzowie na odcinku ul. Sikorskiego od katedry do ul. Teatralnej. Na początek bez żadnej przebudowy, ale przy użyciu małej architektury, na przykład klombów. Pozwólmy mieszkańcom sprawdzić, czy chcą takiego rozwiązania, czy może wolą spaliny.

Dariusz Bekisz, burmistrz Świebodzina
Tomasz Rusek Marta Bejnar-Bejnarowicz, radna Gorzowa z "Ludzi dla Miasta"

Zna pani takie miasta, gdzie część ulic zamknięto i to się przyjęło?
W Szczecinie pasaż Bogusławskiego był kiedyś przejezdny. Pasaże czy woonerfy tworzy się wszędzie - nawet w Warszawie, Łodzi. Z pewnością musimy stawiać na komunikację miejską - efektywną, sprawną i przystępną cenowo. Bardzo ważne są też drogi rowerowe. Najważniejsze, żeby każdy mógł się przemieszczać szybko i swobodnie.

W centrum dobrze powinien czuć się człowiek, nie jego samochód

Co pani myśli o wprowadzaniu strefy płatnych parkingów w mniejszych miejscowościach?
Wszystko zależy od układu urbanistycznego. W Szczecinku nie ma strefy płatnej i wolne miejsce parkingowe można znaleźć bez trudu. Ale wjechać do samego centrum nie można. W niektórych miastach, choć parkingi są płatne, i tak nie ma gdzie zaparkować. Płatne miejsca postojowe mają wymuszać rotacje aut. A my powinniśmy przekonać mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej.

Czy miasto powinno wprowadzić strefę płatnego parkowania? Wciąż słyszy się taki postulat.
Przed kilku laty starostwo powiatowe zwróciło się do nas z propozycją utworzenia takiej strefy. Nie zgodziliśmy się i postanowiliśmy problem braku miejsc do parkowania w centrum miasta rozwiązać w inny sposób. Przy zbiegu ulicy Walki Młodych i alei 700-lecia zaplanowaliśmy wybudowanie parkingu. Jest on oddalony od ratusza i centrum miasta o 200-300 metrów. Nie sądzę, by była to zbyt duża odległość, szczególnie gdy zainteresowany chce pozostawić auto na kilka godzin, i załatwić swoje sprawy, w tym zrobić zakupy.

Dariusz Bekisz, burmistrz Świebodzina
Fot. Tomasz Rusek Dariusz Bekisz, burmistrz Świebodzina

Na parkingu jest ponad 200 miejsc, dodatkowo można stamtąd łatwo wyjechać w kierunku osiedli Żaków i Widok oraz pozostałej części miasta. Tu przypomnę, że inwestycja kosztowała ponad 2 mln zł, z czego gmina wyłożyła ponad milion złotych. Kolejny znacznie mniejszy parking, bo na około 30 miejsc, powstał przy ul. Wałowej. Dlatego zmotoryzowani mogą tam, szczególnie na dużym parkingu, bez problemu pozostać pojazd. A co do strefy parkowania, to sądzę, że można byłoby ją utworzyć przy drogach powiatowych, przy naszych gminnych, takiej możliwości raczej nie ma.

Słyszy się też niekiedy postulat zamykania centrum miast, a w przypadku Świebodzina uliczek wokół ratusza, dla ruchu samochodowego. Czy to jest dobra propozycja?
W przypadku Poznania, Wrocławia, a być może także Zielonej Góry takie rozwiązania być może byłyby sensowne. Chociaż nie znam szczegółów. Natomiast w Świebodzinie nie widzę takiej potrzeby. To zbyt małe miasto, o jednak niewielkim ruchu, by dodatkowo zamykać jego centrum. Takie rozwiązanie najbardziej dotknęłoby miejscowych, gdyż podróżni jadący obwodnicami najczęściej omijają miasto.

Czy centra miast powinny być deptakami? Czy strefy płatnego parkowania to dobry pomysł?

Edward Fedyszyn taksówkarz ze Słubic:

Leszek Błaszczyk, emeryt z Nowej Soli:

Wioletta Głuszczyk, mieszka w Świebodzinie:

Grażyna Zabojszczyk, kioskarka z żarskiego Rynku:

Katarzyna Grządko, pracownik biurowy z Międzyrzecza:

Piotr Krzywy, urzędnik ze Świebodzina:

Anna Rimke

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.