Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

W escape roomach mają zagadkę: Co zrobią klienci?

Czytaj dalej
Fot. Bartosz Frydrych
Maciej Kałach

W escape roomach mają zagadkę: Co zrobią klienci?

Maciej Kałach

Łódzkie pokoje zagadek zareagowały na pożar w Koszalinie składaniem kondolencji rodzinom jego ofiar. Już w sobotę zrobiły to za pośrednictwem wpisów na własnych profilach w portalu społecznościowym Facebook. Ale po weekendzie nasze escape roomy znów zaczęły publikować w internecie zdjęcia zadowolonych klientów.

Boimy się, że teraz zostaniemy zaszufladkowani razem z nierzetelnymi firmami, które nie dbały odpowiednio o bezpieczeństwo graczy, bo np. escape roomy są dla nich tylko działalnością dodatkową - powiedziała „Dziennikowi Łódzkiemu” nazajutrz po koszalińskiej tragedii, Karolina Stawiszyńska z Tkalni Zagadek, czyli z jednego z najbardziej znanych pokojów zagadek w stolicy naszego regionu. - A my od lat koncentrujemy się na stworzeniu odpowiednich warunków do zabawy.

Zabawy w drużynowe próby opuszczania zamkniętych pomieszczeń - za pomocą rozwiązywania łamigłówek, które dają nam kolejne elementy szyfru do wyjścia - trwają w województwie łódzkim od pięciu lat.

W Polsce palmę pierwszeństwa w wykorzystaniu pomysłu na escape room przyznaje sobie pewien wrocławianin, który wcześniej prowadził dyskotekę. W 2013 r. stwierdził, że podpatrzone w innych państwach Europy pokoje zagadek przyciągną klientów także w naszym kraju, a już w 2014 r. takie miejsca zaczęły powstawać w Łodzi.

Ile ich mamy? Do czwartku Komenda Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi miała wiedzę o 20 takich obiektach i weszła do 13 z nich.

Skąd się wzięła taka rozbieżność? Dla przykładu escape room w Sukcesji był skontrolowany już wcześniej, przy okazji oglądania przez strażaków całego centrum handlowego.

Natomiast 6 innych pokojów zagadek w Łodzi,według ustaleń strażaków, aktualnie nie prowadzi działalności - np. ten na lotnisku (LCJescape), zamknięty w sezonie zimowym. Zresztą to nietypowy escape room, bo, jak informuje łódzki port, nikt nikogo nigdzie nie zamyka. Połowa gry toczy się na łące, druga w hangarze.

- Przed otwarciem LCJescape został sprawdzony przez inspektora ochrony przeciwpożarowej, który czuwa nad wszystkimi obiektami lotniska. Inspektor wyznaczył drogi ewakuacyjne i miejsce ustawienia gaśnic. Strzałki wskazujące kierunek ewakuacji niektórzy uczestnicy gry odczytują zresztą jako podpowiedź w rozwiązywania zagadek - opowiada Łukasz Całka, Mistrz Gry i Specjalista ds. Ochrony Środowiska Portu Lotniczego w Łodzi.

O skali popularności zabawy najlepiej świadczy otwieranie pokojów zagadek także w takich miejscach jak lotnisko czy Uniwersytet Łódzki. Największa uczelnia regionu ma dwa takie obiekty - w swojej bibliotece głównej (tzw. BUŁa) oraz na Wydziale Filologicznym. - Dodatkowa kontrola escape roomu na Wydziale Filologicznym UŁ, zlecona przez Wydział, w związku z tragicznym wydarzeniem w Koszalinie, została już przeprowadzona. Pomieszczenie przeszło ten test, zasugerowano nam jedynie kilka drobnych zmian: wywieszenie regulaminu, apteczki i instrukcji pierwszej pomocy - poinformował wczoraj Paweł Śpiechowicz, rzecznik UŁ. - Co ważne, pokój zagadek na WF jest o tyle specyficzny, że de facto nie jest zamykany, uczestnicy w każdej chwili mogą z niego wyjść.

Strażacy z Łodzi w mijającym tygodniu, informowali, że łącznie w działających obecnie pokojach zagadek odnotowali 29 uchybień dotyczących ochrony przeciwpożarowej i 9 dotyczących ewakuacji. Nałożyli też jeden mandat.

Natomiast w skali województwa (w którym skontrolowano też escape roomy w Radomsku, Bełchatowie, Łasku, Zduńskiej Woli, Piotrkowie i w Pabianicach) na razie skończyło się na 65 uchybieniach w łącznie 21 obiektach, do których weszli strażacy - z czego 25 dotyczyło warunków ewakuacji. W całym Łódzkiem wystawiono 4 mandaty karne (na niewielkie kwoty, jak można się dowiedzieć nieoficjalnie, np. 100 zł lub trochę wyższe).

Jak wyglądały strażackie kontrole?

Wiadomo, na czym polegały uchybienia stwierdzone w pokoju zagadek w Radomsku.

- Jedna z nieprawidłowości polegała na tym, że podczas kontroli obecny był najemca lokalu, który nie posiadał protokołów z przeprowadzonych wcześniej przeglądów instalacji. Skontaktowaliśmy się jednak z właścicielem budynku, który zapewnił, że takie protokoły są. Mają zostać dostarczone do komendy do poniedziałku - tłumaczył st. kpt. Artur Bartosik z Komendy Powiatowej PSP w Radomsku. Tam strażacy zasugerowali też zamontowanie w pokoju zagadek jeszcze jednego znaczka ewakuacyjnego. Radzili też, by podczas zabawy nie zamykać pokoju na klucz. Zapewniają jednak, że bawiący się w każdej chwili mają możliwość opuszczenia pokoju. Bowiem oprócz klucza, którego szukają gracze, przy drzwiach na podłodze znajduje się drugi - na wypadek, gdyby pierwszy nie został odnaleziony lub gdyby klienci chcieli wcześniej opuścić pokój. A trzeci klucz ma prowadzący zabawę, który cały czas może śledzić poczynania klientów dzięki zamontowanemu w pokojach monitoringowi.

Natomiast właściciel escape roomu w Zduńskiej Woli poinformował straż, że do czasu usunięcia nieprawidłowości nie będzie prowadził działalności. Uchybienia dotyczyły m.in.: braku gaśnicy, zastawionej drogi ewakuacyjnej, braku znaczka informującego o drodze ewakuacji, braku przeglądów instalacji, łatwopalnej wykładziny podłogowej i okładziny ścian.

Podczas kontroli w Łodzi w żadnym ze sprawdzanych obiektów obsługa nie przedstawiła zgłoszenia o zmianie sposobu ich użytkowania. Czyli, przynajmniej w dzień inspekcji, strażacy nie dostali do rąk dokumentu, z którego wynikało, iż właściciel escape roomu poinformował nadzór budowlany o prowadzeniu działalności usługowej.

Strażacy z Łodzi opowiadają, że kontrolowali lokale wyglądające na typowo mieszkaniowe albo też produkcyjno-magazynowe. Według doniesień z całej Polski, przedsiębiorcy tłumaczą się niewiedzą: bowiem skoro dysponowali pozwoleniem na użytkowanie lokalu jako mieszkania, rzekomo nie mieli pojęcia o konieczności zmianie sposobu użytkowania w przypadku, gdy otwierają tam escape room. Rząd ma doprecyzować przepisy, aby dobitniej wskazywały na taki obowiązek.

Już w poniedziałek część łódzkich escape roomów zaczęła „wrzucać” na swoje facebookowe profile zdjęcia zadowolonych klientów. Jedna z tych fotek przedstawia uśmiechnięte nastolatki...

Czy biznes przetrwa? Na razie wiadomo, że dystrybutor amerykańskiego horroru pt. „Escape room” zdecydował się na przesunięcie w nieokreśloną przyszłość jego polską premierę. Przed wydarzeniami z Koszalina premiera była zaplanowana na dzisiaj.

współpraca: M.Kulka, A.Olejniczak

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Lubuskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Lubuskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Lubuskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Maciej Kałach

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Bilety na koncert grupy "The 12 Tenors" 25.04.2019

Prenumerata cyfrowa "Gazety Lubuskiej" z dwoma biletami na koncert 12 TENORÓW GRATIS!

180,00 378,00

Na koncercie 25 kwietnia na hali CRS w Zielonej Górze usłyszymy nie tylko arie operowe, ale również covery znakomitych hitów XX wieku.

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.