W Gostchorzu czekają na przystań. To rozwinie ich turystykę

Czytaj dalej
Fot. Urząd Miejski Krosno Odrz.
Łukasz Koleśnik

W Gostchorzu czekają na przystań. To rozwinie ich turystykę

Łukasz Koleśnik

Miała być już gotowa w zeszłym roku. - Liczymy, że w tym nie będzie już żadnych opóźnień - mówi sołtys Ewa Klepczyńska.

W Gostchorzu już od dłuższego czasu powstaje jedna z dziesięciu przystani rzecznych na terenie województwa lubu-skiego. - Ta inwestycja ma jednak trochę pecha. Najpierw nie pomagał niski stan wody w Odrze, kiedy trwały prace - opowiada Ewa Klepczyńska, sołtys Gostchorza.

Mało tego, ostatecznie wykonawca w połowie prac musiał zrezygnować z powodu upadłości. W tej chwili trwają poszukiwania nowej firmy. - Liderem projektu, który dotyczy przystani jest Nowa Sól. W tym miesiącu miał zostać rozpisany przetarg na dokończenie prac - informuje burmistrz Marek Cebula. To oznacza, że przystanie powstaną jeszcze w tym roku. Prawdopodobnie jesienią będzie można już z nich korzystać.

Co to oznacza dla małej miejscowości?

- Przede wszystkim rozwój. Nie tylko dla wsi, ale też całej gminy. Pieniądze płyną Odrą, trzeba tylko umiejętnie po nie sięgnąć. Od lat stawiamy na turystykę rzeczną. Celebrujemy między innymi dni, w których przypływają do nas flisacy. Dzięki przystani będzie jeszcze lepiej - stwierdza sołtys Klepczyńska.

Gostchorze powoli staje się miejscowością turystyczną

Nie tylko jeśli chodzi o Odrę. Korzystają też z tego mieszkańcy. - Mieszkam blisko rzeki, praktycznie przy samej przystani. Obecnie pracuję nad otwarciem gospodarstwa agroturysty-cznego oraz wypożyczalni kajaków - opowiada Dariusz Pawłowski z Gostchorza.

Pani Klepczyńska mówi, że każdy mieszkaniec na tym skorzysta. - Można otworzyć swój mały biznes. Ludzie już do tego się szykują. Okoliczni rolnicy otwierają gospodarstwa agroturystyczne, ponieważ wiedzą, że turystów będzie coraz więcej. Dzięki temu wieś się rozwija - przyznaje.

Burmistrz Marek Cebula za-uważa, że nie tylko Gostchorze, ale cała gmina ma duży potencjał turystyczny. - Jeżeli będziemy otwierać kolejne atrakcje i rozwijali naszą turystykę, to rozwijać się będą inne branże, jak gastronomia czy też hotelarstwo - podkreśla.

Przystanie rzeczne powinny zostać w tym roku  dokończone. Obecnie trwa poszukiwanie nowego
Urząd Miejski Krosno Odrz. Przystanie rzeczne powinny zostać w tym roku dokończone. Obecnie trwa poszukiwanie nowego

Przystań przynosi wiele możliwości

- Trzeba skorzystać z tego potencjału i łączyć istniejące już atrakcje turystyczne. Np. jak już będzie gotowa przystań, to bez problemu do naszego brzegu przybije Zefir - cieszy się sołtys Gostchorza.

We wsi nie skupiają się tylko na rzece

Mają też plany, które dotyczą odtworzenia średniowiecznego grodu. - Gdyby powstało, to byłby nasz największy sukces oraz potężna atrakcja turystyczna. Moglibyśmy pokazywać jak kiedyś pracowali ludzie, np. jako kowale, jak działała wioska średniowieczna - wymienia sołtys. - Chcielibyśmy, żeby Gostchorze to był nasz mały Biskupin. Oczywiście bez pieniędzy zewnętrznych nam się to nie uda. To na razie jest marzenie, ale jak się ich nie ma i nie dąży do ich realizacji, to się do niczego nie dojdzie - mówi burmistrz Cebula.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.