W Kowlu znaleźli lepsze życie. Do czasu, aż przyszli Niemcy... Wspomnienia Anieli Machniak z Zielonej Góry, która mieszkała na Wołyniu

Czytaj dalej
Fot. Archiwum Anieli Machniak
Szymon Kozica

W Kowlu znaleźli lepsze życie. Do czasu, aż przyszli Niemcy... Wspomnienia Anieli Machniak z Zielonej Góry, która mieszkała na Wołyniu

Szymon Kozica

- Było lato, więźniowie pracowali na zewnątrz, ogrodzony teren, mały płot z siatki - tam męża ostatni raz widziałam... - pani Aniela z Zielonej Góry wspomina lata spędzone w Kowlu na Wołyniu.

Ojciec był żywczak, z Żywca pochodził, mama gdzieś z okolic, tam się poznali. Pobrali się, zamieszkali w Oświęcimiu. Sądzę, że przeprowadzili się ze względu na pracę ojca - opowiada Aniela Machniak (rocznik 1919), córka Jana Jankowskiego (1878) i Julii z domu Turek (1886). - Ojciec, jak go pamiętam, był kierownikiem pociągu. Zdarzało się, że był w drodze dzień, czasem noc. W każdym razie domem nie miał kiedy się zająć, to wszystko było na głowie mamy.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Szymon Kozica

Z "Gazetą Lubuską" jestem związany od lipca 2000 roku - wtedy przyszedłem na praktyki do Działu Sportowego. Interesuję się sportem, ze szczególnym uwzględnieniem lekkiej atletyki i żużla. Uwielbiam żywe lekcje historii, czyli wspomnienia Czytelników pochodzących z Kresów i nie tylko z Kresów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.