W Międzyrzeczu drożeją woda i ścieki

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Kamil Kałuziak

W Międzyrzeczu drożeją woda i ścieki

Kamil Kałuziak

Radni zdecydowali, że opłaty za wodę i ścieki będą wyższe. Czy nie dało się tego uniknąć?

Za wodę pitną trzeba będzie zapłacić 4,54 zł za kubik - według wskazań licznika pomiarowego. To o 9 groszy więcej niż teraz. Za ścieki stawka dla zwykłego Kowalskiego wyniesie 7,20 zł za metr sześcienny. To o 73 groszy drożej.

Podwyżki radni przegłosowali na ostatniej sesji. Uchwała przeszła jednym głosem, ale - jak tłumaczą - sprzeciw i tak by nic nie zmienił. Takie są przepisy.

Kazimierz Puchan, prezes Międzyrzeckiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, tłumaczy: - Musimy przeprowadzić wielkie inwestycje w system kanalizacyjnym w Świętym Wojciechu, Kalsku i Kęszycy Leśnej.

Co konkretnie trzeba zrobić? Oczyszczalnia w Św. Wojciechu musi zostać przebudowana i unowocześniona. Podatnicy zapłacą za nowe obiekty i zastosowane technologie aż 34 mln zł. Znów to, co jest w Kęszycy Leśnej, pamięta jeszcze żołnierzy Wehrmachtu, dlatego zostanie zastąpione. Koszt? 6 mln zł. W Kalsku nie będzie za to żadnej oczyszczalni, ale nieczystości popłyną rurociągiem za 5 mln zł do Międzyrzecza.

Żeby na to wszystko „zarobić”, miejska spółka wodociągowa w najbliższym czasie będzie chciała wypuścić obligacje komunalne. Gmina liczy też, że z dotacji unijnych pozyska przynajmniej 60 proc. tego, co musi wydać.

- Miasto ostatnio bardzo dynamicznie się rozwija. Do systemu kanalizacyjnego chcemy i musimy dołączyć kolejne budowane obiekty przemysłowe i mieszkalne. Bez wielkich i drogich inwestycji w infrastrukturę nasze oczyszczalnie ścieków okażą się za małe na potrzeby mieszkańców i kolejnych powstających firm, które przecież muszą korzystać z sieci - mówi burmistrz Remigiusz Lorenz.

Mieszkańcy? Ci, z którymi rozmawialiśmy, podwyżkę przyjmują spokojnie. - Jak się słyszy, że ścieki podrożeją o ponad 11 proc., to robi wrażenie. Natomiast jak wiem, że to będzie 73 grosze za kubik, wtedy nie brzmi to już tak strasznie - mówi Anna Harojan.

Dariusz Malicki: - W swoim sklepie używam bardzo mało wody. W domu mam o wiele większe opłaty, ale raczej nasz budżet domowy zbytnio nie odczuje podwyżek związanych z firmą wodociągową - mówi przedsiębiorca.

Kamil Kałuziak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.