W muzeum będzie kontrola - zapowiadają urzędnicy

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

W muzeum będzie kontrola - zapowiadają urzędnicy

Tomasz Rusek

To echa skargi, jaką do marszałek Elżbiety Polak napisał pracownik muzeum. W liście wskazuje na nieprawidłowości, do których miało dochodzić w placówce.

Zarzuty Bartosza Nowaka, związkowca i kierownika działu sztuki współczesnej, są poważne. Opisuje m.in. sytuację, która jego zdaniem wyglądała na próbę przywłaszczenia jednego z obrazów. Ujawnia też proceder przekazywania prywatnych danych właścicieli obrazów podmiotom zewnętrznym (placówka ma taki rejestr, by wiedzieć, od kogo kupować interesujące dzieła). Opisuje finansowe niejasności związane z pozyskiwaniem dotacji z ministerstwa. Jest też mowa o mobbingu i fatalnym zarządzaniu w wykonaniu dyrektora.

Co na to szef instytucji? Dyr. muzeum Wojciech Popek bez wahania zgodził się wczoraj na spotkanie z reporterem „GL”. - Nie mam nic do ukrycia. Mam za to dobre imię, którego zamierzam bronić. Podobnie jak dobrego imienia instytucji, które jest teraz szkalowane – powiedział na „dzień dobry”. Jednak do poszczególnych zarzutów ze skargi nie chciał się odnieść bo – jak tłumaczył – chce zachować porządek rzeczy. – Proszę mnie zrozumieć: najpierw muszę odpowiedzieć pani marszałek. Szykuję właśnie odpowiedzi: punkt po punkcie. Oczywiście po tym, jak wyślę to pismo, udostępnię je też panu – obiecał.

Dopytywany o sprawę z obrazem zapewnił, że to pomówienie. Podobnie jak inne zarzuty podnoszone w skardze Bartosza Nowaka. – Ich wymiar powoduje, że zasługują na finał w sądzie. Nigdy niczego nie próbowałem przywłaszczyć. Nigdy nie dopuściłem się tych rzeczy, które opisuje w skardze – stwierdził dyrektor.

- Czyli to bzdury? – dopytywałem.
- Tak, bzdury – powiedział bez mrugnięcia okiem.
W. Popek podkreślił, że kieruje placówką niemal 9 lat i byłby szalony, gdyby próbował robić „takie rzeczy”. Poza tym muzeum przechodziło wiele kontroli i nie było zastrzeżeń do jego pracy. – Zaraz będzie konkurs na dyrektora muzeum. Ta skarga, te oskarżenia mają jeden cel: sprawić, bym nie wygrał. By moje nazwisko kojarzyło się z tymi rzekomymi nieprawidłowościami – dodał.

Kontrolę w muzeum zapowiedział już Sławomir Kulczyń - ski, dyrektor departamentu infrastruktury społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze. Ma się rozpocząć lada dzień. Ani B. Nowak, ani urzędnicy nie powiadomili organów ścigania. – Idę drogą służbową. Informuję kierownictwo – tłumaczy to B. Nowak. – Kolejne czynności podejmiemy po zakończeniu kontroli – słyszymy w urzędzie.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.