W parku zamiast alejek są... rwące potoczki

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała GL
Anna Chreptowicz

W parku zamiast alejek są... rwące potoczki

Anna Chreptowicz

- Nasze parki nie należą do najładniejszych, ale ten przy dworcu PKP bije je wszystkie na głowę - skarżą się mieszkańcy.

Zabłocone i pełne kałuż ścieżki, a wieczorami... egipskie ciemności. Tak właśnie wygląda sulechowski park, który znajduje się przy dworcu PKP. Mieszkańcy wstydzą się tak brzydkiej wizytówki miasta i dziwią, że do tej pory z parkiem nic nie zrobiono.

- Z tego, co wiem, to ten park chyba nie należy do miasta. Bo widuję tu czasem pracowników kolei ze Zbąszynia, jak grabią liście i robią porządki - opowiada pan Ryszard, który niemal codziennie przejeżdża obok parku rowerem. - Zresztą, co tu dużo mówić. W Sulechowie żaden z parków nie wygląda dobrze. Przydałoby się coś z tym w końcu zrobić - dodaje.

Na fatalny stan parku narzeka również Michał Toporek, który w Sulechowie mieszka od niedawna. Właśnie próbował przedrzeć się przez zabłocone ścieżki, zanim zaczęliśmy rozmowę. - Jak trochę popada, to przejść się tędy nie da w ogóle. Ścieżki pełne są kałuż i błota. A nocą to lepiej omijać to miejsce, bo można sobie zęby powybijać.

Rozmowy trwają już od dłuższego czasu. Jednak, co z nich wyniknie, nie wiem

Z pytaniem o fatalny stan parku zwróciliśmy się więc do zarządu PKP. Jak się okazało, spółka zamierza przekazać park przy dworcu lokalnemu samorządowi. - Prowadzimy obecnie rozmowy w tej sprawie. W związku z tym na terenie parku realizowane są jedynie bieżące prace utrzymaniowe, które świadczy firma zewnętrzna - tłumaczy Aleksandra Dąbek z biura prasowego PKP.
Faktycznie, rozmowy w sprawie przekazania parku urzędowi miasta trwają nie od dzisiaj.

Potwierdził to burmistrz Ignacy Odważny dodając, że miasto jest otwarte na przejęcie parku. Problem w tym, że ani samorząd ani PKP nie mogą się dogadać. Dlaczego? - Sam nie umiem odpowiedzieć na to pytanie... Ale potwierdzam, rozmowy trwają już od dłuższego czasu. Jednak, co z nich wyniknie, nie wiem - mówi burmistrz i dodaje, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak makabrycznie wygląda ten park. I w jak kiepskim stanie są również inne z zielonych zakątków. - Proszę jednak postawić się w mojej sytuacji. Na utrzymanie i rewitalizację parków mamy w budżecie 1,5 miliona złotych, a potrzebowalibyśmy około 5 milionów, by doprowadzić parki do odpowiedniego stanu. Tak ogromnych pieniędzy nie mamy skąd wziąć.

Anna Chreptowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.