Natalia Dyjas-Szatkowska

W sołectwach przyłączonych do Zielonej Góry dużo się już zmieniło, ale wciąż sporo jest jeszcze do poprawy...

- Żeby na Kosowej to chociaż chodnik był. Bardzo go brakuje - mówi Władysław Białas. - Szybko robią się tutaj dziury. To jest piasczysta droga. Latem Fot. Mariusz Kapała - Żeby na Kosowej to chociaż chodnik był. Bardzo go brakuje - mówi Władysław Białas. - Szybko robią się tutaj dziury. To jest piasczysta droga. Latem okna trzeba zamykać, taki jest kurz!
Natalia Dyjas-Szatkowska

Mieszkańcy Zielonej Góry Przylepu niepokoją się, że choć z bonusu połączeniowego pozyskali pieniądze na remont m.in. ul. Kosowej, to modernizacji nie widać...

- Zielona Góra powiększyła się w 2015 roku. Mieszkańcy przyłączonych sołectw mogli decydować, na co przeznaczać pieniądze z bonusu połączeniowego - zadzwonił do nas pan Adam, mieszkaniec Przylepu. - Remontu miała się doczekać i ul. Koso¬wa. Ale zmian tutaj nie widać...

- To miało być zrobione do końca wakacji - mówi spotkany przy ul. Kosowej Władysław Białas. - Nie wiem, co jest z tym podłożem, bo bardzo szybko robią się tu dziury.

Są jednak dobre wieści dla mieszkańców tej ulicy w Przylepie. W dziale inwestycji Komunalnego Zakładu Gospodarczego usłyszeliśmy, że rozstrzygnięto przetarg na budowę Kosowej. Teraz czas na podpisanie umowy. Sprawa remontu przedłużyła się, bo do inwestycji trzeba było dołożyć pieniądze. Potrzebna była uchwała. Te podejmuje zaś rada sołecka.

Jak mówi sołtys Przylepu, Mieczysław Momot, wpływ na termin realizacji inwestycji miały przede wszystkim ustawowe zmiany związane z zarządzaniem wodami (powołanie spółki Wody Polskie).

- To wpłynęło na wykonanie projektów, wszelką dokumentację - dodaje M. Momot. - Z czterech remontów, zaplanowanych na 2018 r... nie zrobiliśmy ani jednego. Nie zostały rozstrzygnięte przetargi, musieliśmy dołożyć pieniądze. Może teraz dwa kolejne wreszcie się udadzą, czyli remont Wiśniowej i Osiedlowej.

Wiele wskazuje na to, że część remontów ruszy niebawem. A w innych sołectwach?

- Mieszkańcy Raculi kwotę z bonusu przeznaczyli na remont dróg - mówi sołtys Mirosława Jabłkonka. Udało się wyremontować m.in. ul. Rataja, Witosa, Polną. Jak przyznaje pani sołtys: potrzeby są większe, sporo jeszcze dziurawych dróg. Rozmowy z urzędnikami na temat remontów mają odbyć się na zebraniu sołeckim w marcu. Pani sołtys trzyma rękę na pulsie. Ze względu na wzrost kosztów remontów niektóre modernizacje będą musiały poczekać...

- Czekamy na realizację oświetlenia przy ul. Zielonogórskiej - tłumaczy sołtys Ochli, Aleksander Kosowicz. A już niebawem otwarcie hali sportowej. Część pieniędzy na jej budowę poszła właśnie z bonusu. Oprócz tego? Mieszkańcy cieszą się z odnowionej remizy, sali wiejskiej, szatni przy boisku. Dlaczego mieszkańcy postawili przede wszystkim na remonty budynków, nie dróg? Ponieważ w Ochli niebawem ma być robiona kanalizacja. Drogi remontowane będą po tej wielkiej inwestycji.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: ndyjas@gazetalubuska.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.