W sulęcińskim ogólniaku wrze. Czy pani dyrektor jest sprawcą czy ofiarą?

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

W sulęcińskim ogólniaku wrze. Czy pani dyrektor jest sprawcą czy ofiarą?

Renata Hryniewicz

Do kuratorium oświaty notorycznie wpływają skargi na dyrektorkę Liceum Ogólnokształcącego, Aleksandrę Jasicką - Szabat. Kurator przeprowadza kontrole, ale nie ma podstaw do jej odwołania. Komisja dyscyplinarna też nic nie znalazła.

Atmosfera pomiędzy nauczycielami, uczniami i ich rodzicami a panią dyrektor jest wręcz katastrofalna. Rozmawiamy z każdą ze stron. Niestety ze względu na konflikt, wielu naszych rozmówców zastrzega swoje dane.

- Pani dyrektor nie bierze pod uwagę naszego zdania. Nasze inicjatywy są przez nią ignorowane. Powiedziała, że jesteśmy przeciętniakami i chodzimy do przeciętnej szkoły. Jej w ogóle nie zależy na tym, żeby szkoła miała wysoki poziom - mówi uczennica. - Podcina nam skrzydła na każdym kroku, utrudnia start w olimpiadach, konkursach itp.

CZYTAJ DALEJ:

  • Co się dzieje w LO w Sulęcinie?
  • Co mówią uczniowie? 
  • Co mówi kurator?
Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.