W tym roku mijają trzy lata od remontu ulicy Bohaterów Westerplatte. Czytelniczka: wątroba mi pęka, jak widzę te obsunięte krawężniki...

Czytaj dalej
Fot. Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

W tym roku mijają trzy lata od remontu ulicy Bohaterów Westerplatte. Czytelniczka: wątroba mi pęka, jak widzę te obsunięte krawężniki...

Natalia Dyjas-Szatkowska

Trzy lata temu jedna z głównych tras w Zielonej Górze - ulica Bohaterów Westerplatte, wreszcie doczekała się remontu. Zmieniono nawierzchnię, położono nowe chodniki, stanęły nowoczesne przystanki autobusowe. Niektórzy mają jednak uwagi, że już dziś przydałyby się tutaj poprawki.

Latem, trzy lata temu, rozpoczął się remont ulicy Bohaterów Westerplatte w Zielonej Górze. Modernizacja skończyła się zimą tego samego roku. Przez prace standardową trasę zmienił winobraniowy korowód, który przeniesiono na ulicę Wrocławską i w okolicę Winnego Wzgórza.

Już parę miesięcy po remoncie, mieszkańcy mieli sporo uwag, co do jakości wykonanych prac.

- Wyjazd pomiędzy spółdzielnią lekarską a pawilonem handlowym – płytki są całe popękane - alarmował nas wtedy pan Tomasz. - Koło domu centrum i dawnego Empiku – chodniki w niektórych miejscach są pozapadane; wygląd placu po byłym postoju taksówek, przed Naftą bardzo koliduje z wyglądem odnowionej ulicy.

Co ciekawe, wykonawca wziął uwagi mieszkańców pod rozwagę. Duże płyty przy Topazie, które nie wytrzymywały nacisku aut, zostały wymienione na mniejszą kostkę. Pęknięcia przeszły więc do historii, w tym miejscu jest już wygodniej. Ale uwagi mieszkańców wciąż się zdarzają.

"Jest tak brzydko, że wolę iść drugą stroną ulicy"

- Męczy mnie to, że w rejonie ulicy Bohaterów Westerplatte ten remont to nie bardzo się tak skończył - zadzwoniła do nas z uwagami Czytelniczka, mieszkająca w tych okolicach. - Codziennie wychodzę na placyk, koło pomnika Łukasiewicza i to, co widzę, to tak mnie zniechęca, że wolę iść drugą stroną. Kiedyś tam siedzieli taksówkarze, była tam ławka, może nie było to ładne, ale przynajmniej czemuś służyło. Jest tu placyk, wyłożono go płytami, jest też asfalt i żwir. Asfalt nie jest w tym miejscu uzupełniany.

Czytelniczka zwraca uwagę, że niektóre krawężniki w tym miejscu już się obsunęły. I apeluje, by zostało to poprawione.

Marzą nam się też nowe ścieżki rowerowe

Pan Krzysztof także pilnie przyglądał się remontowi głównej ulicy w Zielonej Górze. Miał nadzieję, że przy okazji modernizacji chociaż po jednej stronie ulicy pojawi się ścieżka dla rowerów. To odciążyłoby choć trochę ruch na deptaku.

- Teraz czasem rowerzyści tak pędzą po deptaku, że aż strach po nim spacerować, bo nagle ktoś bezszelestnie wyskakuje zza pleców - mówi zielonogórzanin. - A przecież chodzi tędy dużo matek z dziećmi. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby dojść do jakiejś tragedii.

Pęknięte chodniki, płytki do wyczyszczenia

Na prośbę Czytelników wybraliśmy się na kontrolę ulicy Bohaterów Westerplatte. Widać, że wykonawca wprowadził już poprawki w newralgicznych punktach. Zdarza się jednak jeszcze, że niektóre chodniki są już połamane. Sporym problemem są też brudne płyty, szczególnie przy przystankach. Czy ewentualne poprawki, jeśli chodzi o połamane płyty czy obsunięte krawężniki, mogą być jeszcze naprawione?

Uwagi przekazaliśmy do zielonogórskiego magistratu.

- Myślę, że jeśli uwagi zostaną zgłoszone, to będziemy wymagać od realizatorów tej inwestycji, by dokonali poprawek - powiedział nam wiceprezydent Dariusz Lesicki.

Będziemy się przyglądać tej ulicy. By wszyscy mieszkańcy byli z niej zadowoleni.

Zobacz też: Mieszkańcy mają dość! Kierowcy, motocykliści uwielbiają się wieczorami ścigać na ulicy Bohaterów Westerplatte. Ryk spać nie daje

Natalia Dyjas-Szatkowska

Komentarze

3
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ogórek

Co? gdzie te dwa komentarze? Cenzura działa? Można pisać o Kubickim i jego świcie wszystko byłe dobrze.

marcin.hansch

To brudne poplamione miejsce to po stoisku z owocami. Codziennie kilka razy przyjeżdżał bus po chodniku i plamy po działalności zostały.

ogórek

A po co ten Lesicki siedzi w Urzędzie? Jak mu trzeba pokazać palcem co jest złe w mieście. To może jeszcze napisać do wykonawcy a on tylko podpisze listę płac.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.