Walczą o laury w prestiżowych zmaganiach

Czytaj dalej
Fot. Fot. natalia dyjas
Natalia Dyjas-Szatkowska

Walczą o laury w prestiżowych zmaganiach

Natalia Dyjas-Szatkowska

Uczniowie LO III w Zielonej Górze nie zwalaniają tempa! Tym razem biorą udział w konkursie, którego finał odbędzie się, bagatela, w Australii!

Czwórka licealistów i ich opiekun, nauczyciel fizyki, Waldemar Grabowski, nie mają w tym roku wakacji. A to dlatego, że zdecydowali się wziąć udział w międzynarodowym konkursie, którego finał odbywa się w Australii! Ale wszystko od początku...
Zadaniem uczniów jest zbudowanie urządzenia, które będzie zawierało strzykawkę z adrenaliną. Sprzęt trzeba tak zaprojektować, by nie uległ on zniszczeniu.

- Cała zabawa polega na tym, że na finale konkursu musimy tak przemieścić zrzutnię, by pokonała sporo przeszkód, a w określonym miejscu i czasie spadła w miejsce, które zostanie nam wyznaczone - wyjaśnia Miłosz Jezierski, członek grupy Phoenix Rescue Team. - Na tym miejscu czeka bohater konkursu, tzw. Joe, potrzebujący leku. To taka alternatywa dla karetek.
Teraz licealiści są w fazie przygotowań, tworzenia całego urządzenia. W sierpniu, po wysłaniu raportów i filmu, dowiedzą się, czy przeszli do australijskiego etapu konkursu.

- Problemem największym jest to, że uczniowie będą wiedzieli, czy się dostali w okolicy 30 sierpnia - wyjaśnia Waldemar Grabowski, opiekun grupy. - Zostają więc tylko 3 tygodnie, by zebrać pieniądze na wyjazd.
Dlatego uczniowie szukają partnerów już teraz, ale przede wszystkim działają, by dostać się do kolejnego etapu. A my trzymamy za nich mocno kciuki.

Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.