Walka skończyła się sukcesem. 2 stycznia do Lubniewic wraca rehabilitacja!

Czytaj dalej
Fot. Fot. Sławomir Kowalski /Polska Press
Renata Hryniewicz

Walka skończyła się sukcesem. 2 stycznia do Lubniewic wraca rehabilitacja!

Renata Hryniewicz

Otrzymaliśmy wspaniały prezent pod choinkę! To oficjalna informacja o uruchomieniu rehabilitacji w Lubniewicach. Startujemy 2 stycznia! Dziękuję wam za podpisy. Dziękuję Państwu Doś za ogromne zaangażowanie w tej sprawie - napisał szczęśliwy burmistrz Radosław Sosnowski na swoim profilu facebookowym.

Kiedy w październiku 2017 r. w Lubniewicach zniknęła rehabilitacja mieszkańcy byli wściekli.W mieście jest dużo osób starszych i dojazdy do Sulęcina czy Gorzowa były nie lada wyzwaniem. Raz, że nie ma za wiele połączeń autobusowych, a dzieci i wnuki w tym czasie pracują, dwa, że część z tych osób naprawdę ma problem z wybraniem się w dłuższą trasę. - W obu miastach czas oczekiwania na sesję rehabilitacyjną jest bardzo długi - mówi burmistrz Radosław Sosnowski. - Ponad połowa lubniewickiego społeczeństwa to seniorzy. Dojeżdżali do nas mieszkańcy ościennych miejscowości, nawet z powiatu międzyrzeckiego - dodaje.

Sosnowski jeszcze jako „zwykły” mieszkaniec napisał skargę do dr Bożeny Chudak, przewodniczącej rady Lubus - kiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia na brak usług rehabilitacyjnych, pod którą zebrał 300 podpisów. Petycja oraz indywidualne skargi mieszkańców trafiły również do biura rzecznika praw pacjenta oraz do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Można powiedzieć, że dzięki staraniom mieszkańców, burmistrza Lubniewic i Magdaleny Górskiej-Doś ( prowadziła rehabilitację w Lubniewicach) rehabilitacja wróciła do Lubniewic.

Umowa na rehabilitację skończyła się w październiku 2017 r. Potem ogłoszono kolejny konkurs, ale się nie udało - mówi Tomasz Jaskuła były burmistrz (obecny starosta sulęciński). - Ja wykorzystałem wszystkie możliwe ścieżki. Jeździłem na spotkania do NFZ, interweniowałem w Ministerstwie Zdrowia itp. Natomiast za to, co zrobił obecny burmistrz, należy się duży plus. Brakowało uruchomienia „drogi społecznej”. I on, będąc jeszcze „tylko” mieszkańcem, zaczął w tym kierunku działać - dodaje.

Świadczenia rehabilitacyjne, tak jak przed rokiem będzie prowadził Zakład Rehabilitacji Leczniczej - Gabinet Fizjoterapii dr Magdaleny Górskiej. - Cieszymy się, że rozpisano nowy konkurs i się udało - mówi dr n. med. Janusz Doś, konsultant wojewódzki w dziedzinie fizjoterapii. - Mam jednak mocne przekonanie, że bez nacisku społecznego, bez interwencji poprzedniego i obecnego burmistrza, bez działań mieszkańców, uwag, próśb i skarg NFZ nie byłby zainteresowany rehabilitacją w Lubniewi - cach. Teraz się udało zrobić to, co przez cały rok było niemożliwe - dodaje dr Doś.

Dlaczego nie udało się to wcześniej, przed rokiem? Pytamy o to NFZ w Zielonej Górze. - W korespondencji z burmistrzem wielokrotnie informowaliśmy, że jesteśmy na etapie analiz w zakresie dostępności do świadczeń w zakresie fizjoterapii ambulatoryjnej na poszczególnych obszarach - mówi Joanna Branicka, rzeczniczka NFZ. - Uwzględniając wyniki analiz oraz środki określone w planie finansowym na rehabilitację leczniczą na 2019 r., została podjęta decyzja dotycząca przeprowadzenia uzupełniającego postępowania konkursowego w zakresie fizjoterapii ambulatoryjnej na obszarze grupy gmin: Krzeszyce, Lubnie - wice, Słońsk. Wpłynęła jedna oferta z Lubnie - wic, która została wybrana w wyniku konkursu.

- W naszym mieście jest dużo osób starszych, którym zabiegi rehabilitacyjne pomagają w codziennym funkcjonowaniu. To jest bardzo dobra wiadomość i gratuluje wszystkim, którzy się przyczynili do osiągnięcia tego sukcesu - mówi Marta Rusakiew icz, mieszkanka Lubniewic.

Renata Hryniewicz

Jestem otwarta dla innych i staram się pomóc wszystkim, którzy potrzebują mojej pomocy. Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów. Nie lubię się kłócić. Nawet jeśli muszę ustąpić, zrobię to, żeby uniknąć sporów. Moją wadą jest za mała asertywność, zaletą - jak mówią przyjaciele - to, że potrafię wysłuchać. Ponoć zawsze daję dobre rady. Śpiewam w zespole chałturniczym, bo śpiew sprawia mi radość i daje ulgę. Lubię dobrą książkę i film.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.