Jadwiga Jenczelewska

Wesele, ale bez koronawirusa. Tylko 1 proc. chorych zakaziło się na weselach

W restauracji „Moja Pasja” w Sosnowcu, podobnie jak w innych z branży weselnej, obowiązuje ścisły reżim sanitarny, a dodatkowo między przyjęciami specjalistyczna Fot. materiały prasowe/moja pasja W restauracji „Moja Pasja” w Sosnowcu, podobnie jak w innych z branży weselnej, obowiązuje ścisły reżim sanitarny, a dodatkowo między przyjęciami specjalistyczna firma ozonuje pomieszczenia
Jadwiga Jenczelewska

Zaraza niszczy piękne polskie tradycje, a także miejsca pracy. Ślub i wesele to w naszym kraju najradośniejsza i najbardziej wyczekiwana rodzinna uroczystość. Niestety, pandemia w okrutny sposób burzy i odbiera ludziom tę radość już od kilku miesięcy.

- Ci, którzy w tej chwili nie mają w rodzinie wesela, przyjmują bez emocji informacje, o tym, jak koronawirus niweczy młodym ludziom życiowe plany, a zarazem branżę ślubną - mówi Agnieszka Stehlik, właścicielka restauracji „Moja Pasja” w Sosnow-cu. - Lecz ci, którzy od wielu miesięcy, a nawet lat, planowali taką uroczystość, wymarzyli ją sobie i rozpoczęli przygotowania do ślubu i wesela, przeżywają prawdziwe dramaty.

Równie ważne jest to, że ludzie zatrudnieni w tej branży, tra-cą pracę, środki do życia, a kolej-ne komunikaty o liczbie zakażonych powodują prawdziwe przerażenie i pytanie: co dalej?

Specjalne środki ostrożności

Przedsiębiorcy z branży weselnej odnoszą nawet wrażenie, że rządzący lekką ręką próbują zniszczyć tę dziedzinę przedsiębiorczości, która daje Polakom wiele miejsc pracy. Przykład? W oficjalnych przekazach resortu zdrowia o nowych przypadkach choroby, jako jedno z miejsc zakażeń podawane są przyjęcia weselne.

Pozostało jeszcze 68% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jadwiga Jenczelewska

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Radość radością, ale jak dla mnie zdrowie i życie jest najważniejsze. Uroczystości można przełożyć lub nawet odwołać, przesunąć na jakiś bliżej nieokreślony termin, a ze zdrowiem, a nawet życiem tak nie zrobisz. Co z tego, że będzie krótkotrwała radość i zabawa, jak po tym można mniej lub bardziej chorować lub nawet umrzeć. Opanujmy się i zacznijmy w tym bardzo ciężkim okresie myśleć realnie i bardziej perspektywicznie, także i o innych, których możemy zarazić.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.