Widzisz delikatne kobiety, a one by mogły góry przenosić... Jaki mają przepis na życie?

Czytaj dalej
Fot. Anna Gibała Łazdowska
Renata Hryniewicz

Widzisz delikatne kobiety, a one by mogły góry przenosić... Jaki mają przepis na życie?

Renata Hryniewicz

Wśród nas jest wiele silnych i pięknych kobiet. Takich, które biorą sprawy w swoje ręce i nie czekają na gotowe. - Ciekawa jestem, kiedy odkryły u siebie ten dar i skąd czerpią siłę? - pyta Czytelniczka Sandra Tomoszyk z Sulęcina.

Pani Sandra wskazuje pierwszą z takich kobiet - Katarzynę Rajfur z Sulęcina. Od paru lat działa społecznie, pomaga dzieciom i starszym osobom. Ma do nich wiele cierpliwości.

- Wychowałam się w domu wielopokoleniowym. Od kiedy pamiętam, byli w nim dziadkowie, więc problemy ludzi starszych i umiejętność rozmowy z nimi nie są mi obce - mówi społeczniczka.

  • Czym się zajmują przedsiębiorcze kobiety?
  • Jakie są?
  • Co je motywuje do działań?
Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.