Wieczny pomnik głupoty - komentarz Janusza Życzkowskiego

Czytaj dalej
Janusz Życzkowski

Wieczny pomnik głupoty - komentarz Janusza Życzkowskiego

Janusz Życzkowski

Wyjechałem na kilka dni w góry. Staramy się z żoną przynajmniej raz w roku zmienić otoczenie, na takie, które daje trochę więcej przestrzeni i szerszą perspektywę. Ta ostatnia dotyczy zresztą nie tylko pięknych, coraz bardziej jesiennych widoków, ale również oceny zdarzeń i minionego czasu

Spraw do przemyślenia jak zwykle sporo. Jedną z nich rzecz o ludzkiej pamięci. Sam nie mam najlepszej i szczerze zazdroszczę ludziom, którzy posiadają umiejętność dogłębnego szperania we własnych rekordach. Nie wiedzieć jak, wyciągają z nich interesujące fakty, daty czy zdarzenia. To prawdziwe chodzące encyklopedie i kroniki minionych czasów. Na pewno macie Państwo w swoim otoczeniu takich znajomych, a być może sami posiedliście te wyjątkowe umiejętności.

Oczywiście nie jest tak, że reszta z nas nie potrafi przypomnieć sobie ważnych wydarzeń. Są tematy, które trwale zapadają w pamięć, tak że choćby nie wiem co, nie da się ich z niej usunąć. Urodziny dziecka, pierwszy pocałunek, rocznica ślubu, lista zakupów w dyskoncie spożywczym… Z tym ostatnim, to żart. Zwykle zapisujemy sobie to, czego akurat zabrakło w lodówce. Sam jednak mimo listy potrafię o czymś zapomnieć. Najczęściej dlatego, że staram się zakupy robić rzadko, a wtedy lista jest długa i łatwo coś przeoczyć.

Tak, pamięć jest ważna. Choć czasem chcielibyśmy o pewnych wydarzeniach z życia zapomnieć. Każdy z nas, nosi w sobie historie, których doświadczenie nie było przyjemne, było mniej lub bardziej zawinionym błędem czy mylną decyzją. Oczywiście jeśli właściwie spojrzeć na sprawę i z tego da się wyciągnąć wnioski, by w przyszłości błędu nie popełnić i zrozumieć istotę rzeczy. Jeśli tak, wspomnienie, mimo że nieprzyjemne, będzie etapem w drodze do celu, a nie wiecznym pomnikiem głupoty. W tym kontekście martwi mnie postawa części klasy politycznej, która naszą pamięć, pamięć wyborców traktuje w sposób instrumentalny. Ma przy tym nadzieję, że z jakiś względów nie będziemy pamiętać o tym co było, co się powiedziało i co zrobiło. Przykładów jest wiele, a ten najbardziej charakterystyczny dotyczy całkiem niedawnych relacji z agresorem ze wschodu. Podpisywane umowy, uzależnianie energetyczne, osłabianie własnej armii, bo przecież nic nam nie grozi. Naprawdę myślicie, że o tym zapomnieliśmy?

[polecane]23856127, 23856345, 23851861, 23839867[/polecane]
[polecany]5019555[/polecany]

Janusz Życzkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.