Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Wiśniowczyka nad Strypą o której wzmianka pochodzi już z roku 1395

Czytaj dalej
Rozalian Świerzkoz Oławy

Wiśniowczyka nad Strypą o której wzmianka pochodzi już z roku 1395

Rozalian Świerzkoz Oławy

Miasteczko to leżało na niewielkim wzniesieniu. Poniżej, wijąc się, płynęła Strypa, lewy dopływ Dniestru. Rzeka ta mieni się tęsknotą w nostalgicznych opowiadaniach byłych mieszkańców - Rozalian Świerzko z Oławy pisze o Wiśniowczyku.

Na Podolu na Kresach Wschodnich, nad rzeką Strypą, będącą dopływem Dniestru, do roku 1945 leżało urokliwe miasteczko Wiśniowczyk. W wyniku haniebnej zdrady narodu polskiego przez USA i Anglię na konferencji jałtańskiej (4-11 lutego 1945) na rzecz ZSRR i po wypędzeniu Polaków z Małopolski Wschodniej mieszkańcy tego miasteczka zmuszeni zostali do opuszczenia ziemi rodzinnej i osiedlenia się w wielu miejscowościach położonych w województwach Polski zachodniej. Dla przykładu należy wymienić Zbąszynek, Trzciel, Świdwowiec, Jasieniec, Żagań, Bukowinę Bobrzańską, Oławę, Jelcz-Laskowice, Dziuplinę i wiele innych rozsianych po tych województwach.

Dla tych mieszkańców i ich potomków pragnę przybliżyć pamięć o Wiśniowczyku.

Panorama, której już nie ma

Miasteczko to leżało na niewielkim wzniesieniu. Poniżej, wijąc się, płynęła Strypa, lewy dopływ Dniestru. Rzeka ta mieni się tęsknotą w nostalgicznych opowiadaniach byłych mieszkańców.

Jedna z ilustracji do tego artykułu przedstawia panoramę Wiśniowczyka. To widok z początku XX wieku, dziś już nie istnieje. Po 1945 roku cerkwi zniszczonej podczas II wojny światowej nie odbudowano - jej mury rozebrano, a z uzyskanych materiałów wybudowano stajnie kołchozowe. Budynki klasztorne zniszczono. Dzwonnicę kościelną rozebrano. Młyna na Strypie nie odbudowano, a śluzę na tej rzece unieruchomiono - spowodowało to zniknięcie ujęcia wodnego na rzece, które było romantycznym siedliskiem fauny i flory. Wieżę kościoła po roku 1991 przerobiono na cerkiewną, likwidując dziedzictwo kultury polskiej z krajobrazu. Miasteczko stało się kołchozową wsią z 627 mieszkańcami (1994 rok).

Według niektórych, pierwsza wzmianka na temat Wiśniowczyka nad Strypą pochodzi już z roku 1395. Jako miasto występuje od roku 1533, ale status ten utraciło w 1781. Inni autorzy dopatrują się powstania tego miasta dopiero w roku 1602.

Panorama Wiśniowczyka - widok z początku XX wieku.
Obrazy Pana Jezusa Boleściwego i Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Według powszechnego spisu przeprowadzonego 30 września 1921, czyli przed wypędzeniem polskiej ludności cywilnej w 1945 roku i przed sadystycznym ludobójstwem dokonanym na Polakach w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-1946, Wiśniowczyk obejmował 312 budynków z przeznaczeniem mieszkalnym, dwa budynki dworskie (własność dziedzica) i pięć budynków "innych" zamieszkałych. Liczba mieszkańców (bez ludności objętej spisem wojskowym): 1.596 osób, w tym 1.059 podało narodowość polską, 530 rusińską i siedem żydowską. Wyznanie: 852 osoby podały rzymskokatolickie, 671 greckokatolickie i 73 mojżeszowe. Na obszarach dworskich: 36 mieszkańców, w tym 25 Polaków i 11 Rusinów, wśród nich 25 wyznania rzymskokatolickiego i 11 greckokatolickiego.

nie udaje się ustalić miejsca, w którym znajduje się obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem

Dwa cudowne obrazy Pana Jezusa Boleściwego i Matki Bożej z Dzieciątkiem

W kościele w Wiśniowczyku były dwa obrazy uważane za obdarzone łaskami bożymi (cudowne): obraz Pana Jezusa Boleściwego i Matki Bożej z Dzieciątkiem (Matka Boża Wiśniowczycka - nie mylić z innymi o podobnej nazwie miejscowości).
Obecnie obraz Pana Jezusa Boleściwego znajduje się w Muzeum Archidiecezjalnym w Zamościu. Natomiast nie udaje się ustalić miejsca, w którym znajduje się obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jest to bardzo dziwne i podejrzane, bo należy przypuszczać, że oba obrazy wraz z precjozami kościelnymi były wiezione przez proboszcza parafii wiśniowczyckiej, ks. Jana Pipusza, transportem wraz z ludnością tej miejscowości i jej okolic w jednym czasie.

Zagadkowym jest to, że obraz Pana Jezusa Boleściwego trafił do wspomnianego muzeum z parafii Krowica Sama. Należałoby przypuszczać, że powinien tam być "siostrzany" obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, jeżeli były wywożone w jednym czasie. Nie ma go tam! Możliwe, że należałoby go szukać w parafiach ówczesnej archidiecezji Lubaczowsko-Przemyskiej.

Oprócz tego, można by też przypuszczać, że obraz ten powinien być w miejscu, gdzie dotarł transport wygnańców, w którym jechał ks. Pipusz i ludzie z Wiśniowczyka - to Zbąszynek i jego okolice. Nie znaleziono go tam!

Obraz z pewnością był kolorowy, sukienka była srebrna (według opisu Piotra Krasnego). Możliwe, że obraz uległ podniszczeniu, może ktoś nieudolnie usiłował go naprawić i się nie udało, i leży gdzieś zapomniany na strychu lub w jakiejś komórce na plebanii, kościele lub kaplicy, prawie niepodobny do widoku, kiedy namalowana postać płakała "ludzkimi" łzami. To temat dla miłośników niewyjaśnionych spraw lub dziennikarzy śledczych.

Droga na Podhajce

Przez Wiśniowczyk biegła szosa utwardzona - od mostu głównego na Strypie, ulicami obok kościoła, folwarku, cmentarza i dalej w kierunku miasta powiatowego Podhajce, przez kolejne wsie: Kotuzów, Zahajce itd. Inna szosa biegła przez ulicę Hołodówka w kierunku Hajworonki. Główny plac miasteczka był utwardzony. Przy głównych drogach istniały chodniki. Boczne ulice były drogami nieutwardzonymi.

Problem wody pitnej w Wiśniowczyku został rozwiązany przez około sześć studni publicznych, w miarę sprawiedliwie rozstawionych w całej miejscowości. Przy ówczesnych możliwościach technicznych był kłopot z budową studni na tym terenie. Noszenie wody ze studni do domostw było uciążliwe.

Pilot i śpiewaczka

W czasach międzywojennych miasteczko nie było już niczyją własnością, ale właściciel folwarku, który nabył wraz z ziemiami położonymi wokół Wiśniowczyka, był nadal poważany i tytułowany panem dziedzicem. Był to Witold Żyborski, właściciel około 3.000 hektarów ziemi, młyna i gorzelni, z wykształceniem wyższym rolniczym, poseł do Sejmu dwóch kadencji. Prowadził bardzo nowoczesne gospodarstwo rolne jak na ówczesne czasy. Był oficerem wojska - pilotem. Brał udział w bitwie o Anglię podczas II wojny światowej, jako adiutant sławnego dywizjonu lotniczego 303.

Panorama Wiśniowczyka - widok z początku XX wieku.
Panorama Wiśniowczyka - widok z początku XX wieku.

W Wiśniowczyku urodziło się kilka sławnych osób. Wymienię tylko Marcelinę Sembrich-Kochańską, właściwe imię i nazwisko - Prakseda Marcelina Kochańska. Nazwisko Sembrich przyjęła po matce, bo łatwiej było je wymawiać cudzoziemcom. Urodzona 18 lutego 1858, zmarła 11 stycznia 1935 w Nowym Jorku. Wybitna śpiewaczka polska i światowa (sopran koloraturowy). Występowała, odnosząc wielkie sukcesy, na ówczesnych scenach operowych wielu miast Europy i Ameryki. Była polską patriotką. Podkreślała to często. Podczas swoich występów przypominała o państwie polskim, będącym wówczas pod zaborami.

Matka Boża z dzbanuszkiem

Tuż obok Wiśniowczyka, tylko przez most na Strypie, w zakolu tej rzeki, leży wieś Zarwanica. Znajduje się tam greckokatolickie sanktuarium maryjne. Od zarania dziejów jest to miejsce pielgrzymek wiernych. W tamtejszej cerkwi jest obraz Matki Bożej Zarwanickiej, uważany przez wyznawców za cudowny. Największe odpusty w sanktuarium odbywały się 6 maja i 14 października. Przybywały na nie dziesiątki tysięcy wiernych. Nie mieszcząc się we wsi, pielgrzymi koczowali i nocowali również na terenie Wiśniowczyka.

W letnie ciepłe dni do tego uroczyska przybiegały też dzieci z Wiśniowczyka

W Zarwanicy znajduje się jeszcze inna osobliwość: cudowne źródełko. Za "polskich" czasów była tam kapliczka, a w niej figurka Matki Bożej z dzbanuszkiem, z którego wylewała się "cudowna" woda o własnościach leczniczych. W letnie ciepłe dni do tego uroczyska przybiegały też dzieci z Wiśniowczyka, a w niedzielne popołudnia było to miejsce spacerów młodzieży i osób starszych nie tylko wyznania greckokatolickiego.

O autorze:
Rozalian Świerzko urodził się na Kresach Wschodnich II RP w Wiśniowczyku, województwo tarnopolskie. Jest inżynierem na emeryturze. Ma 72 lata. Napisał książkę pt. "Wiśniowczyk nad Strypą - dzieje miasteczka", która jednak nie została wydana z powodu braku funduszy. W powyższym artykule wykorzystał jej fragmenty.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Lubuskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Lubuskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Lubuskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Rozalian Świerzkoz Oławy

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.