Tomasz Rusek

Wojewoda Lubuski Władysław Dajczak: - Szczepionki na pewno nie zaszkodziły Waszym dzieciom

Ministerstwo zapewnia, że źle przechowywane szczepionki dzieciom nie zaszkodzą, Główny Inspektor Farmaceutyczny informuje, że jedynie skróci się ich Fot. Polska Press Grupa Ministerstwo zapewnia, że źle przechowywane szczepionki dzieciom nie zaszkodzą, Główny Inspektor Farmaceutyczny informuje, że jedynie skróci się ich przydatność do użycia
Tomasz Rusek

Prawie 500 maluchom w Lubuskiem podano szczepionki, które powinny zostać zutylizowane. W poniedziałek wojewoda mówił, że było to „narażaniem dzieci”. Wczoraj zapewniał , że szczepionki... nie zaszkodziły i były skuteczne.

To komunikat z wczorajszej konferencji prasowej. Wojewoda lubuski Władysław Dajczak potwierdził na niej raz jeszcze, że doszło do złamania procedur i kilkaset preparatów do szczepień m.in. przeciwko gruźlicy, śwince, błonicy, ospie czy tężcowi (czytaj niżej - red.) było przechowywanych w niewłaściwych warunkach. Jednak na tej samej konferencji zaznaczył trzy razy, że ich podanie nie zagroziło zdrowiu i życiu pacjentów, w tym - jak już wiadomo - prawie 500 dzieciom i noworodkom.

Czytaj więcej:

  • Dlaczego teraz wojewoda mówi, że trzeba „wytonować i uspokoić emocje”?
  • Dlaczego wojewoda nie zgodził się na ujawnienie danych?
Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Rusek

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

mpitrowska

Myślę, że Wojewoda łamie prawo nie ujawniając tych informacji. Udowodnione jest, że szczepionka może stracić swój potencjał ochronny. Pacjent szczepiony na WZW B może być przekonany o skuteczności szczepienia i poddać się zabiegowi. Co jeśli dojdzie do zakażenia? Jest to narażenie zdrowia i życia pacjentów. Część rodziców przekonana, że ich szczepionka mogła być nieaktywna poprosi lekarza o doszczepienie dziecka. Jeśli jednak poprzednia szczepionka była zabezpieczona (a tego niestety nie jesteśmy w stanie się dowiedzieć) to podanie kolejnej dawki szczepionki może spowodować zbyt duże stężenie składników co może doprowadzić do zachorowania na chorobę przeciw której jest szczepionka. Jest to błędne koło. Warto podkreślać tutaj, że to nie szczepionki są wadliwe tylko osoby, które są odpowiedzialne za zabezpieczenie ciągu chłodniczego nie dopełniły swoich obowiązków. Lekarz to zawód zaufania społecznego. Warto wiedzieć, którzy lekarze wbrew zaleceniom GIF podali szczepionki.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.